Wysłany: 15 Październik 2007, 21:46 Gunera olbrzymia. Czy ktoś ma?
Jest to mój pierwszy post i za razem temat na tym forum, dlatego najpierw chcę wszystkich serdecznie powitać.
A teraz do tematu.
Mam zamiar zasiać sobie / na razie do doniczek / Gunere olbrzymią "Gunnera manicata". Tylko czy jest sens w ogóle zawracać sobie tym głowę? Czy w naszym klimacie też osiągnie takie duże rozmiary? Jak znosi naszą zimę? Czy ma ktoś już jakieś doświadczenie z tą, bądź co bądź, OKAZAŁĄ byliną? Jeśli tak to proszę o wasze opinie. Zarówno posiadaczy jak i tych co są / jak to się mówi / w temacie. Bo to co piszą na aukcjach internetowych jest zawsze piękne i niebywałe ale niestety nie zawsze pokrywa się to z rzeczywistością.
Niestety nie pomogę Ci, ale coś takiego rośnie co roku w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu. Może skontaktuj się z nim.
A czy rośnie ona tam "pod chmurką", czy w jakiejś szklarni? Ja jestem z lubelskiego, więc u nas jest nieco zimniejsza strefa niż we Wrocławiu. Ale jeśli rośnie na zewnątrz, to można by było zaryzykować. I jeszcze jedno pytanko. Czy w ogrodzie botanicznym osiąga podobne rozmiary jak na zdjęciu?
Nie wiem, jak we Wrocławiu, ale w krakowskim ogrodzie gunnera spędza lato na wolnym powietrzu. Rośnie w skrzyni nad zbiornikiem wodnym.
Te zdjęcia zrobiłam będąc tam we wrześniu:
Meloniku, jeśli masz dostęp do archiwalnych numerów "Kwietnika", to polecam artykuł o gunnerach z września 2000r. Jego autorka jest pracownikiem ogrodu bot. we Wrocławiu. Opisuje w nim też zimowanie tych roślin w naszych warunkach klimatycznych.
Dzięki pysia za wskazówki. Z twoich fotografii widać że jednak rośnie całkiem SPORA i w naszym klimacie Nad wodą wygląda bardzo okazale. Postaram się poszukać tego artykułu, na pewno powinny tam być rzetelne informacje.
Interesowałem się tą rośliną, bo mi się kiedyś mazyła, zresztą nadal, ale mam za mały ogród- zajęłaby cały. Gdzieś tak po trzech latach uprawy (PRZY WYSIEWIE Z NASION) co roku ją zimując w domu, można posadzić na stałe do ziemi i tylko dobrze okrywać ją na zime- przynajmniej w dolnośląskiem. U nas we Wrocławiu w ogrodzie botanicznym rosną w gruncie dwie gunnery, które kwitną. Wieczorem poszukam zdjęcia bo mam je na innym komputerze i wkleję. Sądzę że lepszą metodą byłoby kupienie sadzonek, w sklepie przy naszym ogrodzie bot. są w tym roku sadzonki ale po ok. 40 zł. W internecie widziałem po normalnych cenach.
Na Allegro znalazłem dwie aukcje, na których są sadzonki, jedna za 35zł, a na drugiej za 65zł. sztuka, jednak tej droższej nie widziałem, bo fotki się nie otwierają. Ja jednak zamierzałem spróbować od nasionek. Jeśli nie wyjdzie lub efekt będzie mizerny zawsze na wiosnę można kupić sadzonkę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach