Nie one tak mają. Osłabiłoby je wiązanie nasion. Za parę lub parenaście dni przymrozek zetnie liście. Jak wyschną oberwij je bo potem pod okryciem mogą zagniwać.
MyślęMARINO, że wszystko zależy od tego gdzie mieszkasz. Polska jest tak dużym krajem, że klimat różni się w poszczególnych częściach. U mnie Budleya zawsze przemarza tak, że wiosną są tylko patyki suche i trzeba je ściąć prawie do samej ziemi. Ale gdy byłam nad morzem w okolicach Kołobrzegu widziałam ogromne Budleye, Które nie mogły być cięte. Wyglądały jak duże krzaki bzu. Pozdrawiam.
Czy może ma ktoś doświdczenie z cięciem właśnie takiego dużego krzaka? Ciełam moją budleję tylko w pierwszym roku, teraz ma około 3 m, jak to zrobić? Czy nie zaszkodzi jej zbyt radykalne przycięcie?
Poczekaj do wiosny. Wiosną zetniesz dość nisko nad ziemią. Mimo, że moja jest tak nisko cieta co roku to zawsze zdąży urosnąć na ponad dwumetrową roślinę.
Mieszkam w małopolsce tej zimy nie przemarzła i nie obcinałem jej przeglądając forum spotkałem info o cięciu wiec zapytałem .Dziś właśnie oczyściłem budleje z resztek kwiatostanów ,starych gałązek i jest gotowa do zimy.Dziękuje za info pozdrowienia dla wszystkich
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach