Obie zimy miały swoją specyfikę. Jedna z ogromną okrywą śniegową, a druga ciepła. Zatem wniosek jeśli porządnie okryjesz to u ciebie mają szansę przetrwać.
A swoją drogą zapytam - kwitną dopiero teraz czy po raz drugi?
Musiałam zerknąć do archiwum zdjęciowego i teraz wiem. W tym roku kwitną po raz pierwszy. Razem z nimi rośnie krokosmia, też nie wykopywana. Może dlatego nigdy nie kwitła.
Przykryję je dobrze na zimę, a w przyszłym roku postram się wysadzić.
Dziękuję Zoe.
PS. czy zefiranty mogą zmieniać kolor? Miałam jednego białego i jednego różowego, a w tym roku kwitły dwa różowe. A może to nowe cebule?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach