Moga byc rozne powody zolkniecia lisci, zmiana warunkow, brak nawozu, zle podlewanie i gnijaca szyszka, moze wymaga przesadzenia itp.
Napiszcie cos o waszych warunkach i zajrzyjcie do tropikalnych tam byl poruszony ten temat
Dziękuję za odpowiedź.Mój kwiatek jest jeszcze młody więc jeszcze nie wymaga przesadzania ( nie posiada też szyszki ),podlewam go raz w tygodniu i nawożony jest mniej więcej co trzy oczywiście tygodnie. Stoi w miejcu dosyć jasnym lecz nie w pełnym słońcu.Kwiatek na chwilę obecną posiada dwa liście które nie rosną , a te które wyrastały były koloru jasno zielonego i strasznie wiotkie poczym żółkły.Staram się go pielęgnowac tak jak piszą w książkach lecz nic z tego nie wychodzi .Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś wskazówki proszę o podpowiedź.
Cykas, gdy wypuści liścieto tworzą one pióropusz, są jednakowej wielkości i już nie rosną. Każda następna partia liści będzie już większa. Stare liście się odcina a kawałek pozostającej łodygi zaschnie na szyszce czy raczej kłodzinie.
Jaki to cykas, że nie ma jak piszesz szyszki ? To z czego wytastają liście.
Wydaje mi się, że żółknięcie liści jest spowodowane zbyt częstym podlewaniem a na pewno za częstym nawożeniem tak młodej rośliny. Pozwól przeschnąć ziemi przed następnym podlewniem. Cykas wypuszcza wieniec liści co kilka lat więc na razie trzeba się uzbroić w cierpliwość. Gdzieś czytałam, że nawet z pozbawionej liści kłodziny znaleźionej na śmietniku komuś udało się doczekać pięknego pióropusza liści.
Pozdrawiam Krystyna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach