Ma delikatny zapach, ale tylko jak się dosłownie wsadzi nos w liście. Nawet kwiaty nie specjalnie pachną, raczej mają taki bardzo delikatny zapaszek jak sie już wetknie nos do kielicha, ale tylko zaraz po otwarciu, potem go tracą. Ogolnie mogę powiedzieć, że nie, nie cuchnie. Im dłużej nad tym myslę, tym bardziej dochode do wniosku, że nie do końca wiem co u Ciebie rośnie . Wklej zdjęcie, jak sie pojawią kwiaty, ciekawa jestem, jak bedą wyglądać.
Jeszcze tak sobie patrzę na te zdjęcia i myślę, że to jednak nie jest bieluń dziedzierzawa, bo ta nie ma bordowych łodyg. Znalazłam zdjęcie datury, która pasuje do wizerunku Twojej rośliny i jest podpisana jako Datura Arborea. We wcześniejszym poście tutaj Zoe pisała, że datura arborea to bieluń drzewiasta, ale nie podała czy jest ona wiloletnia czy jednoroczna. W moim źródle piszą, że jest jest to odmiana wieloletnia, ale trochę mętnie, jakby sami nie byli pewni. No nic, zobaczymy jak zakwitnie, to może coś wyjaśnić.
Ciesze się,że wiem juz coraz więcej.Wobec tego musze zadbać aby zabrać ją odpowiednio wcześnie do piwnicy /na zim e/Myslę że jutro wkleje zdjęcie pąka,no i potem kwiatu.Jestem niezmiernie ciekawa jego wyglądu.Dziekuję amidala
Bieluń surmikwiat to po łacinie datura metel o której pisłam wcześniej, ale faktycznie może to być odmiana tego bielunia. Ja mam takiego podstawowego, "ortodoksyjnego" bielunia, ale podobno istnieją kolorowe odmiany. Jeżeli już pąki są w takim stanie, to lada moment powinny być kwiaty, moje rozwijają się po tym etapie błyskawicznie.
Rozkwitła ,zdjęcia robione w niedzielę,dzisiaj jest słońce i rozkwitły następne 2.Mówiłam,że cuchnie,dzisiaj koryguje-pachnie,pieknie, bardzo intensywnie ,nawet w dzień w przeciwieństwie do datur,które dopiero wieczorem
Przepiękna! Coraz bardziej jestem skłonna do stania na stanowisku, że to jednak jakiś bieluń surmikwiat, ale naprawdę do końca nie wiem. Po tegorocznych doświadczeniach z bieluniem surmikwiatem zacznę chyba polować w przyszłym roku na różne odmiany. Bardzo mi się spodobał!
Polecam brugmasie vel datury, bo doszło do zmiany nazewnictwa.
A oto moja Variegata..i już się ukorzeniają sadzonki
Zakwitała ( złośnica) dopiero teraz, choć całe lato wygodnie spędziła w ziemi, na grządce.
Gdy dziś ją wykopałam, nagle! rozwinęła aż trzy kwiaty.
A, że u nas w górach w nocy już +2C, to został przygotowana do zimowego nocowania w piwnicy. I taką niespodziankę nam zrobiła
A to już " staruszka", dwulatka, która odbiła po zimowym przemarznięciu w piwnicy
I pachnie tak odurzająco, że aż tuberozy przy niej delikatnym zapachem się zdają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach