Nie przejmujcie się, czasem listki padają jak muchy, choćby człowiek na uszach stanął
Ja to trenuję głównie na fiołkach, ale parę skrętników też pogrzebałam
Myślę, że wszystko jest kwestią wprawy
Listki kochana pokazują się jak je najdzie ochota - zero zasad
Potwierdził to nawet wspominany hodowca (ja powiedziałam, że mało jaja nie zniosę zanim mi te małe zołzy wyjdą, a on pokiwał głową ze zrozumieniem ).
Z moich kawałków wsadzonych w lipcu (tylko nie pytajcie czy na początku, czy na końcu miesiąca ) dwa wylazły ze 2 tygodnie temu (czyli po mniej więcej 2 miesiacach) i rosną, a dwa siedzą i nic (chociaż korzonki posiadają ).
Ja wam tylko powtórzyłam obrazek...
Ja sadzę normalnie , do małej doniczki- ukorzenicz i listek do nasady w ziemię. I nawet nie nakrywałam latem- teraz uciętą butelką 5-litrową. I mam efekty 100%.
I jeszcze jest taka metoda
A z tym mokrem w doniczce to chyba też nie do końca prawda, bo moje szczepki stały na polu- i jak deszcz nalał im na dużą podstawkę to tak stały, aż sobie przypomniałam i wylałam tę wodę...A przyrosty są...
a liscie matecznego liscia nie ciemnieja od nasady/nic sie z nim nie dzieje?mozesz pokazac wieksza fotke,bardziej z oddali?
Kiedy jest sezon na skretniki?
Elu widze ze mamy te sama ksiazke
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach