Wrzosy z reguły w ogrodach miejskich się nie udają, to prawda. Ze słońcem byłabym ostrożna - u mnie niecierpki najlepiej rosną w gruncie od strony południowej Jak widać teoria jedno - praktyka drugie
Rododendrony i azalie zawsze okrywam grubą warstwą liści na zimę, a jak zaczynają kwitnąc i zapowiadają przymrozki przykkrywam całe rośliny włókniną. Robota okropna, bo rośliny już wielkie i zawsze się namęczę, ale warto
Rododendrony i azalie zawsze okrywam grubą warstwą liści na zimę
Swego czasu miałam krzew rododendrona na działce w lesie sosnowo-dębowym. Nigdy go nie okrywałam na zimę, nie nawoziłam, nie podlewałam. Rósł i kwitł pięknie.
Młode rośliny należy okryć ale starsze ? Bez sensu, można się zamęczyć.
To jest możliwe. łas chroni przed wiatrami i ostrym słońcem.
Znalazłam swoją starą notatkę ad różaneczniki.
W lutowy dzień rózaneczniki należy podlać letnią wodą bowiem parowanie wody z liści zimą jest duże.
W lutym laurowiśnię należy cieniować.
Jężeli macie iglaki w donicach stojące na zewnątrz (ja donic nie owijam) należy je zimą od czasu do czasu pryskać wodą ( iglaki nie boją się zlodowacenia na igłach).
pozdrowienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach