Normalnie o tej porze oleandry podlewa się skąpo. Twój osesek wymaga więcej niż skąpo, ale tutaj Ty sama decydujesz, bo zależy gdzie stoi, jak szybko przesycha podloże.
Z mojego doswiadczenia wynika ,ze nie jest to jakaś roslina wrazliwa na przelanie ewentualnie przesuszenie.Oczywiscie nie lubi skrajnosci, ale inuicja podpowie co masz zrobić
Kobieto, toż zanim tu do Was trafiłam, to ja nawet nie wiedziałam, że to się nazywa oleander Różne rzeczy w Polsce widziałam, ale tyle wiem, że zielone
O tym, że on tu w gruncie zimuje pisalam, bo jak ktoś ma np. nieogrzewany garaż ale dobrze izolowany, to moim zdaniem przetrzyma, skoro tu znosi wiatr, śnieg i lekkie mrozy. Nie namawiam na wsadzanie w grunt
Ja w sierpniu podkradłam dwie gałązki olka /róż pełny i biały/i do tej pory stały w wodzie na parapecie. W ubiegłym tygodniu wsadziłam do doniczek /korzenie miały jak czupryny /i na parapecie na wschodnim oknie będą stały do wiosny. Na razie dostaną samą odstałą wodę raz w tygodniu /nie za dużo/ a na wiosnę dostaną nawóz no i zobaczymy jak będą wyglądać latem
w piwnicy mam już dość duże cztery oleandry - też odwiedzam ich raz w tygodniu.
Cieszę się z aktywowania wątku. Sama mam oleandra od nasionka... przywiezionego osobiście z Petry. Zakwitł po 3 latach. Jednak nie jest okazały, jak u znajomej której dałam małą roślinkę z naionka, w równym wieku jak moje.
U mojego schną i opadają dolne liście, naprawdę mało już zostało.
Stoi na południowym oknie.
Jakieś sugestie?
ja mam narazie 1 oleandra(drugi od emmy biały ukorzniam),on ma 10 lat-wiem ,,ze oleander lubi ziemię glinistą nie kwaśną i lubi być dobrze naworzony(najlepiej przefermentowanym krowieńcem) dobrze też znosi cięcie co jednak opóżnia kwitnienie-jesienią zdarza mu się gubić listki i zostają ogołocone pędy(zwłaszcza te najstarsze) ,które najlepiej przyciąć;zimuje najlepiej w jasnym chłodnym pomieszczeniu podlewać tak aby jedynie nie przeschła bryła korzeniowa na wiosnę podlewać często ciepłą wodą wtedy lepiej i obficiej kwitnie-poprostu lubi mieć nogi w wodzie a głowę w słońcu w deszczowe lato kwitnie mniej obficie,acha -bardzo go często zwłaszcza jak zimuje w cieple(wtedy też słabiej kwitnie)atakują wciornastki-wiem że są też oleandry o kwiatach kremowożółtych i ciemnoczerwonych,aechmea myslę że przetrwa w piwnicy ,ale dobrze by było go trochę doświetlić świetlówką chociaż po kilka minut kilka razty w ciągu dnia ,no i oczywiście wyciągnie ci się
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach