Spokojnie, to jego trzecia zima. Za kilka dni, jesli pogoda sie nie poprawi, pójdzie do garażu. Jeśli się poprawi to po następnym załamaniu pogody. Cały czas sypie i mocno wieje, ale termometr pokazuje 0. Jeśli w nocy śnieg nie spłynie to rano będą ładne fotki
No i było -2 w nocy Ale za krótko żeby utrzymać śnieg, rano już płynęło. Oleander powędrował do garażu i chyba niepotrzebnie, bo pogoda się poprawiła na tyle, że dzisiaj w krótkim rękawku latałam koło domu więc spokojnie mógłby jeszcze te dwa tygodnie postać.
Pikantne papryczki przeprowadziły się do domu na parapet. Mogłam poćwiczyć fotki pod światło Tą z prawej moje kochanie może objadać (co z zaangazowaniem czyni), ta z lewej na nasionka
Szwagier przytargał pieska - przyzwyczaja go do łańcucha, bo będzie go ze sobą zabierał na wieś a tam niestety będzie musiał być uwiązany, żeby nie polazł do owiec. Zjadłyby go psy pasterskie
Sałata pod folią ma się dobrze, wylazł też koperek. O dziwo sałata bez osłony też nie ucierpiała po "zimie".
Tak było: A tyle po tym zostało:
Bo mu zabrałam piłeczkę żeby zrobić zdjęcie Jest strasznie ruchliwy. Uwiązany był pół godzinki i cały czas byliśmy obok. Chodzi o to, zeby się przyzwyczaił i nie robił tragedii kiedy zajdzie potrzeba uwiązać go. A tak na codzień to będzie latał luzem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach