A teraz jeszcze jedna paprociana zagwostka - tyle o nich wiem, że gdzieś w gazetach kolorowych natrafiłam kiedyś na informacje, że paprocie b. dobrze oczyszczają powietrze czy coś tam "cud" robią. Co o tym sądzicie?
Bo ja się zaczęłam zastanawiać od momentu kiedy to nas paproć trafiła. Jest sporo kiwatów, które u teściów stoją na podłodze (parapety już im sie dawno skończyły ) ale nie robiły na kocie żadnego wrażenia. Od kiedy pojawiła się paproć - kot non stop się kładzie właśnie pod nią!?
A że koty ponoć mądre zwierzęta (i swoją drogą też pozytywnie jonizują) to może wie co robi? Nie to zebym się chciała osobiście wpychać do kota i kłaść się pod paproć ale może coś w tym jest? Może jednak do nowego domu wrzucę sobie i paprotki...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach