Samą choinkę robiłam w taki sposób:
Potrzebny jest drut długości około 1.5 metra "obrośnięty" igiełkami, wygląda to jak taka dłuuuuuga gałązka choinki średnicy około 3-4 cm. Kupowałam na stoisku z bombkami. Tą gałązkę okręcałam ciasno wokół stożkowatej butelki po mineralnej, zaczynając od czubka. Po zdjęciu delikatna korekta kształtu i choinka gotowa. Na to brokat w sprayu i "na szybko" jest.
Dobrze jest mieć łańcuch na choinkę (taki igiełkowy) w czerwonym lub złotym kolorze i przed formowaniem choinki owinąć nim tą długą podstawową "gałązkę". Wówczas gotowa choineczka wygląda jakby była z bombkami i nie potrzeba na nią już nic sypać.
Ponieważ od kilku dni siedzę w domu i wnuki też- bawimy sie w wycianie ozdób. Wiem, że to za wcześnie, ale coś musimy robic, bo się nudzimy
Wnuczka wycina swoje aniołki- a ja robię papierowe bombki, powieszę na klatce schodowej. W przypadku spadnięcia się nie stłuką- jak to bywało ze szklanymi
Zrobilam też nowe poprzednie bombki- ładniej wyglądają bez dowieszek pod spodem
Jak wyzdrowieję pójdę poszukać książeczki o ozdobach z makaronu- spodobały mi się
Naściągałam wzorów- a i tak robie z głowy- nie chce mi sie co chwile zaglądać na wzór
Takie robocze zdjątko...wszystko ledwo zrobione. Trzeba wykrochmalic i ozdobić złotą wstążeczką...ale to na samym końcu...jeszcze dalej robię aniołek- nie ma skrzydeł i aureoli...jeszcze mają być dzwoneczki... jeszcze...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach