Hej! Wreszcie się zebrałam żeby wstawić zdjęcia części moich fiołków, kto miałby ochotę, niech zerknie:
http://www.floraforum.net...t3992.htm#79156
Na zachętę coś pokażę i tutaj
Słuchajcie, ja jestem lajkonik. Mam fiołki, bo mi sie podobają. Podoba mi się ich różnorodność. Kupuję sobie, jak mi się coś spodoba. Gdy zajrzałam na strony amerykańskie, kanadyjskie i parę innych szczęka mi z wrażenia opadła, wypadła na glębę i tam została.
Mam kilka pytań. Czy któraś ma pojęcie, jak się nowe odmiany otrzymuje ? Czy któraś próbowała na własną rękę coś kombinować ?
Ja rozumiem, że grzebią tym fiołkom w genach. Ale jak dokładnie ? Rozumiem, że fiołki rozmnażać można wegetatywnie tak, jak my to zwykle robimy czyli z listka. Znalazłam nawet naukowy artykuł, o tym jaka jest zmiennośc osobników po takim rozmnażaniu i powtarzalnośc cech rodziny matecznej. Wiem, ze można je rozmnażac w hodowli "in vitro" z kultury tkankowej i znalazłam przepis (instrukcja dla studentów biologii do ćwiczeń laboratoryjnych). Oczywiście to wymaga sprzętu i odczynników, ale jest efektywne w dużych hodowlach. Znalazłam też jeden artukuł o wywoływaniu mutacji u fiołków afrykańskich. Oczywiście działanie środkami mutagennymi jest działaniem przypadkowym i na sto różnych mutacji można osiągnąć jedną dającą nowy typ, kolor kwiatu czy kształt liści.
Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem (też laika kompletnego), że jeśli wsadzi się w doniczkę listki dwu różnych odmian blisko siebie, to urosną roślinki o wymieszanych cechach. Mój umysł mówił mi , że to bzdura, ale tak na rybkę wsadziłam biały z fioletowym i biały z różowym, tak aby ścięte po skosie ogonki się stykały. Oczywisty był wynik - miałam rozmnożone białe, różowe i fioletowe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach