A macie jakieś kaktusiki wielkanocne.. Bo grudniki są chyba bardziej popularne a wielkanocne żadziej osobiście spotykam..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Oj...przy tym ---to mój wygląda jak sierota ....w dodatku kwitł tylko jak go kupiłam..mam ciągły problem z ziemią-robi się jakaś biała .Ciągle spadają mu listki... czy ma mokro - czy sucho. Urwanie głowy. Po prostu się siebie jeszcze uczymy
Wyrak, Aiszo Piękne poprostu Mój nie chce zakwitnąć.. Może byście znalazły malutki listeczek dla mnie jak bym bardzo ładnie poprosiła
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Oczywiście że wiosną Bardzo dziękuję Przypomnę się wiosną.. Pozdrawiam
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Na prośbę Pysi zeznaję jak rozmnożyłam grudnika: (rewelacja żadna to nie jest)
1. poszłam do sąsiada z nożyczkami
2. ucięłam sobie 5 pojedyńczych kawałków
3. wsadziłam je do kieliszka (bez ekscytacji ) z przegotowaną wodą
4. po paru dniach były uprzejme puścić korzonki
5. zatem zostały wsadzone do doniczki
6. po 2 tygodniach wylazł pierwszy bąbelek.
Wyczytałam (a propos jakiegoś innego sukulenta, ale co tam), że dobrze jest w czasie ukorzeniania zadbać o to, żeby podłoże nie przesychało do zera i było ciepłe. Z tej przyczyny mój młody jest podlewany na podstawek ciepłą wodą z czajnika .
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach