Ci kaktusiarze z Łodzi to amatorzy, jak więc udało im się wyhodować taką michę w warunkach domowych? Czy tak samo jest z mammillarią- nie rozmnaża się?
Ale żem się uśmiał czytając o "amatorach" wystawiających swoje rośliny na wystawie. Wiosną tego roku wraz z kaktusiarzami z Bydgoszczy zwiedzałem kolekcje kolegów z Łodzi i naprawdę było co oglądać. Co do epitelanty to efekt jak na zdjęciu można też osiągnąć poprzez zaszczenienie jej. Poprzez zaszczepienie jej na innej podkładce, roślina, która zazwyczaj rośnie pojedynczo może powypuszczać dużo odrostków. Roślinki szczepione na parapet jak najbardziej się nadają.
PS Nie twierdzę, że roślina na zdjęciu jest szczepiona.
Pewnie, że część to HODOWCY ( dla mnie hodowla to coś na dużą skalę i zarobkowo ), część amatorzy, ale też hodowcy, różnie można podejść do tematu, nikomu nic nie ujmując. Kiedyś byłam na takiej wystawie w ŁDK i właśnie tam kupiłam epithelantha i stoi sobie teraz taki jeden samotnik.
Jakie więc trzeba mieć warunki do ich rozmnożenia, bo tym HODOWCOM się to jednak udało
Kiedyś taki jeden z łódzkich kaktusiarzy pracował ze mną. To są maniacy. Kilka sztuk trzymał u nas w pracy. Jaką awanturę zrobił nam kiedyś, gdy przestawiliśmy jakąś rzadką mammilarię, która zawiązała pączki. Wtedy pod jego w wpływem troszkę porosłam w kaktusy, ale to już przeminęło. Gdzieś jest na przedmieściach Łodzi (chyba na Dołach albo w okolicach Rogów) facet, który ma wielką hodowlę i sprzedaje kaktusy.
Taki kolekcjoner musi zawsze coś sobie porozmnażać i hodować więcej niż tylko pojedyńcze okazy, aby mieć na wymianę czy ze sprzedaży pospolitych gatunków mieć na nabycie cymesików.
Ja w swoim życiu też miałam krótki epizod z kaktusami. Zauroczyły mnie litopsy i nawet byłam u jednego sympatycznego pana z Andrzejowa, pana Jeske, który hodował głównie żywe kamienie.
Niestety z kaktusami, które bardzo mi się podobają i pod których urokiem jestem ciągle , wygrały inne roślinki.
Bardzo sobie cenię ludzi, którzy mają jakieś pasje i słowo "amatorzy" nie miało absolutnie na celu deprecjonować zanaczenia tego co robią, czyli hodowli wspaniałych okazów cieszących oczy takich laików, w tym temacie, jak ja.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach