jak nie widzimy trudno cokolwiek doradzić
oklapnięty przy nasadzie czy od końca?
jak od końca to może miałaś otwarte okno i końcówki dostały zbyt niskiej temperatury
jak od nasady to przy podlewaniu mogła zostać woda w stożku wzrostu;
czekać;
podlewać tak by u nasady liści, a zwłaszcza w stożku wzrostu nie zostawała woda;
chronić przed gwałtownymi zmianami temperatury zwłaszcza jak jest w pobliżu zera
tyle mogę poradzić na odległość
pozdrawiam
no to najprawdopodobniej stał przy otwartym oknie przy bardzo niskiej temperaturze i dostał tzw po poznańsku "sztycha" lub stał na południowym oknie przy jeszcze przygrzewającym słoneczku i został poparzony?
ale to jeszcze nie tragedia, jeśli stożek wzrostu jest ok (nie zalany) prawdopodobnie wypuści nowe listki ( pod warunkiem, że w okresie przymrozków i mrozów będziesz chronić przed bezpośrednim podmuchem powietrza z otwartego okna)
najlepiej wstaw zdjęcia wtedy więcej będziemy wiedziały o jego kondycji; barwie liści;
nie widząc zdjęcia nie wiemy czy czasem nie masz jakichś nieproszonych gości
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach