Rene myślę, że to jeszcze potrwa z tydzień, jak jest ładnie na dworze i słonko świeci to szybko rosną ale teraz w pochmurne dni to nie bardzo
A zapachu to sama jestem ciekawa bo jak na razie to kwitła mi tylko carinosa a ta nie ma zbyt ładnego zapachu
ja swoja tez postawilam na oknie, po nia jest grzejnik ,alez nawypuszczala listków ,ale sa jeszcze malutkie, nawet chyba zawiazuje sie jeden paczek kupilam ja oskubana ze szczepek ,ale widze ze dochodzi
dziewczyny mówia ze ladnie pachnie ,zobaczymy
Chyba ją najpierw zamrożę
A potem, po odmrożeniu nafaszeruję fosforem
A tak bardzoej serio jeszcze muszę poczytać i ustalić najbardziej optymalne do tego warunki. Słyszałam, że nie przepada za cięciem- jak się to zbyt intensywnie robi to potrafi długo nie kwitnąć. Sprawdzimy więc
Kilka tygodni temu kupiłam ukorzenioną sadzonkę hoi australis 'Lisa'. Jeden z jej liści już od początku był nieco inny od pozostałych - jego blaszka liściowa nie jest równa, lecz na brzegach trochę pofalowana. Odkąd jest u mnie mam wrażenie, że się to jeszcze nasiliło. Nigdy nie widziałam na żywo innych egzemplarzy tego gatunku, dlatego trudno mi porównywać. Przejrzałam zdjęcia Waszych australis w tym wątku, ale dalej nie bardzo wiem, co o tym myśleć... Zastanawiam się, czy takie liście są normalne u tego gatunku, czy to może skutek jakichś moich niewłaściwych zabiegów pielęgnacyjnych...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach