No nie wiem...Polska jest chyba jedynym krajem w Europie, w którym ograniczenie wścieklizny wśród lisów spowodowało prawie całkowite wyginięcie zajęcy.
Ty masz do cudeńków bliżej niz ktokolwiek bo u ogrodnika...
Fiołków to mój ogrodnik akurat nie hoduje
Ale ja nie biadoliłam nad sobą, ale nad Ewunią Mnie te fiołki coraz bardziej biorą, ale jakoś zimę przetrzymam - a na wiosnę umówię się na biznesy z Ariadną
Tu jest link do tej amerykańskiej strony z informacjami na temat eksportu. Wynika z niej, że jesli rośliny przejdą w USA kontrolę fitosanitarną (za to się płaci), to już do EU wjeżdżają bez problemów.
Tia... znam tą stronę prawie na pamięć
Jak wspomniałaś o wysokich kosztach, to pomyślałam, że to pewnie od nich...
Chociaż z drugiej strony... dolar teraz jest tani... Do paczki wchodzi do 30 roślin, jeśli dobrze pamiętam, czyli na roślinkę wypada niecałe dwa dolary za transport, przy maksymalnym wypakowaniu... Gdyby się zebrać w kilka osób, to może byłoby wykonalne...
No i istotna - szczególnie dla Ewy - sprawa: oni wysyłają też w zimie, więc czekanie do wiosny odpada
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach