Mam taki pomysł - napiszmy pod jakim nikiem (loginem) kupujemy na allegro. Może unikniemy wzajemnego licytowania się, wtedy cena będzie niższa. Zwycięzca może umówić się z innymi forumowiczami, że np. tylko on licytuje drogą roślinę, a potem weźmie część kosztów i ją podzieli. Albo odhoduje tańszą i podzieli się w podforum Wymiana . Jak sądzicie, dobry pomysł?
no to na początek ja - _quirk
Nielegalne Niby dlaczego? Przecież to tylko umowa między forumowiczami. Transakcja będzie zrealizowana, sprzedawca otrzyma pieniądze. Więc nie widzę w tym nic nielegalnego.
Ale nie jest to już licytacja. Skoro licytujący umawiają się, że nie podbijają ceny to znaczy, że sprzedawca zostanie poszkodowany, bo krótko mówiąc nie dostanie ceny jaka byłaby wylicytowana w normalnym trybie tylko zaniżoną. Ja wiem, że dla nas to jest korzystne, ale pomyśl o sprzedającym.
Nie ma nic nielegalnego w tym, że 2 ludzi sie umawia że kupuje wspólnie daną rzecz a jak się podzielą to ich sprawa. Gdybyście mieli rację to wszystkie samochody/ mieszkania/ itp kupione na małżonkow byłyby nielegalne.
Roślinka jest taką nietypową rzeczą że można podzielić (czasem) ... a to sprzedawca zwykle dzieli (hoduje) roslinki na sprzedaż... i to jego ryzyko.
Ograniczanie własnych kosztów zakupu jest jak najbardziej naturalnym działaniem i nie widzę nic zdrożnego w tym jeśli bym kupiła paczkę doniczek z kimś wspólnie (była dyskusja o doniczkach w dziale o doniczkach), bo w paczce jest 8-12 sztuk.
Takie jest moje zdanie.
Madziarra napisał/a:
tylko zaniżoną.
A jak wystawia po zawyżonej cenie i ta cena jest dla mnie za wysoka to nie dostanie NIC.
Nie widze powodu żeby martwić się o sprzedawców - no, chyba że to są nasi forumowicze... to wówczas można spokojnie się umówic na forum a na allegro, dla bezpieczeństwa zrobić sprzedaż prywatną.
Pozdrawiam
PS. mój nick chyba jest powszechnie znany?
Ale Tellerko powiedz, bo ja chyba czegoś nie rozumiem...
Jeśli ktoś kupuje na "kup teraz" oczywiście zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości - kupi, podzieli i wszystkie strony są zadowolone, ale co z "licytacją" jeśli sprzedawca wystawi roślinkę za 5,00 złotych i my się umówimy, że licytujemy tylko do 6,00 złotych to czy to jest w porządku? Ja nic nie sprzedaję, ale myslę sobie że chyba to nie ma nic wspólnego z licytacją co?
Sprzedający zgadza się sprzedać roślinkę już od 5 zł.. każda wyższa cena jest jego 'zyskiem'. Dlaczego sprzedawca ma uzyskiwać nienależny zysk (nieuzasadniony jakością itp. walorami) tylko dlatego że zagrała ambicja dwóm licytantom? Czym na to zasłużył? Ceny zwykle są podbijane dlatego, że jakiś towar jest niedostępny - i moim zdaniem jest to żerowanie na kupujących.
osobiście uważam, że sprzedawca nic nie traci, Nawet jeśli wystawi roślinkę za 5 zł doliczy do tego koszt wysyłki 7, gdzie rzeczywisty koszt wyniesie go 2,60 (priorytetem). Poza tym, przecież nie tylko ludzie z naszego forum licytują, nie każdy kto kupuje kwiatki na allegro zagląda na to forum, więc licytacja będzie tak czy siak, nie mniej ejdnak wolałabym kupić dzbanecznika < http://allegro.pl/item259...owadozerna.html >
za 17 zł + koszt wysyłki i podzielić się nim z innymi niż za 60 zł przy normalnej licytacji, a sprzdający ustawia i tak taką kwotę żeby na tym nie stracić.
Więc jesli ktoś chce dzbanecznik...
bo ja licytuje
Przepraszam oczywiście wszystkich Forumowiczów - to nie jest tak, że potepiam sprzedających na allegro... Ale sprzedawca ma swoje cele i kupujący również... a jak spotkają się w którymś miejscu to nastepuje transakcja. Takie są zasady.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach