Wysłany: 22 Październik 2007, 21:44 Moja hoja carnosa nie kwitnie
Dostałam ok 1,5 roku temu hoję. Jest już bardzo duża, ale nie kwitnie. Liście ma piękne błyszczące. Stoi na wschodnim oknie. Mam wrażenie jakby wypuszczała pączki kwiatowe, ale one się dalej nie rozwijają.
Właśnie, możesz pokazać zdjęcie ? Bo przyczyn może być 100
Powinnyśmy odesłać cię do głównego wątku hojowego, ale ja nie mam sumienia... (zważywszy na jego objętość ).
Hoje sa dość grymaśne... jesli jest dobrze podlewana (prawidłowo nie mocno!) i nawożona.. być może miejsce jej nie odpowiada. Wbrew pozorom do zakwitnięcia potrzebuje sporo światła.
Teraz nie jest odpowiednia pora do kwitnięcia.... zaczekajmy na nowy sezon
Rośnie jak na drożdżach, ma mnóstwo pędów. Nie przycinam jej, może to jest powód?
H. carnosa kwitnie za każdym razem na tych samych kwiatostanach, dlatego ich się nie usuwa. Jak przytniesz to je usuniesz i po kwitnieniu Niektórym hojom cięcie szkodzi na kwitnienie, właśnie takim jak hoja różowa czy H. australis. One wolą zostawienie ich pędów w spokoju Przycina się te hoje, które kwitną na końcach młodych pędów (więc ciecie je pobudza do kwitnienia) a są to chociażby H. balla czy H. linearis.
Ważne też jest nawożenie, bo gdy roślina dostaje za dużo azotu będzie rosła jak szalona, ale na kwitnienie nie ma co liczyć Musisz przeanalizować co jest u Ciebie i powinnaś dojść co trzeba poprawić. A teraz, przed zimą najlepiej dać jej już odpocząć.
Wiem, że teraz ma za mało światła do wytworzenia kwiatów. Ale cały czas mnie męczy dlaczego nie zakwitła w lecie. Tak ostanio wydedukowałam, że stoi ona w pokoju na wschodnim oknie. Ale w ciągu dnia zaciągam tam rolety na 2-3 godziny (w pokoju śpi dziecko). Może to jest powód, bo kwiat jest okazem zdrowia ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach