Ilonko ja mam go od kilku lat i tak jak mówisz on zawsze jesienią tracił trochę liści, ale teraz to jest ich kilkakrotnie więcej niż w latach poprzednich . Poczekam i zobaczę, podlewam troszkę nawozem żeby go wzmocnić i mam nadzieję, że nic mu nie będzie
Oj, co do wawozu to nie wiem czy w okresie spoczynku to dobry pomysl, a jezeli juz to 0.25 zalecanej dawki, ale lepiej zebys juz go ne podlewala nawozem do wiosny, bo mozesz zasolic ziemie, a nadmiar nawozu jest gorszy niz jego brak. Teraz twoj ficus odpoczywa, i nie potrzebuje tyle skladnikow pokarmowych jak w okresie wzrostu. Poogladaj z lupa drzewko, sprawdz wilgotnosc, i jak wszystko ok to daj mu narazie spokoj. Moze stoi blizej kaloryfera niz w tamtym roku, moze go odwracalas ostatnio, a moze poprostu w tym roku ma "depresje" Jeden z moich tez raz ja mial. Przez lata na zime nie spadl ani jeden lisc, az ktorejs zimy stojac w tym samym miejscu od lat stracil ponad polowe lisci. Wszystko uspokoilo sie na wiosne i dlatego smieje sie ze to byla depresja. Przycielam przez co bardzo sie zagescil i znowu nie opadaja przez zime liscie.
Witam!
Mam od marca beniaminka. Kupiłam go w kompozycji z jakimś drobnolistnym bluszczem (listki bluszcza są zielono - białe, bardzo drobne, śr ok 1 - 1,5 cm). Fikus od początku stał na zachodnim oknie. Nie miałam z nim żadnych problemów. Od czasu do czasu zasilam go odrobiną płynnego nawozu do roślin zielonych, ostatnio we wrześniu. Podlewam 2 - 3 razy w tygodniu. Jednak odkąd zaczął się sezon grzewczy fikusowi zaczęły żółknąć pojedyncze liście i opadać. Jest ich coraz więcej. A do tego liście bluszcza są lepkie. Czy mogę jakoś zapobiec gubieniu liści przez fikusa i zwalczyć lepkość bluszcza? Dodam tylko, że nie mam możliwości przestawienia go w inne miejsce.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach