Wysłany: 12 Sierpień 2006, 22:44 Chloroza i co z nia zrobić?
Mam problemy z azalią (chodzi tu o taką azalię ogrodową, która zrzuca liście na zimę). Niektóre jej liście robią sie bardzo jasne, ale nerwy sa nadal zielone i ogólnie rośnie słabiej niz na początku (kupiłam ją na wiosnę). Przeczytałam, że jest to przejaw chlorozy spowodowanej podlewaniem zbyt twardą wodą lub uprawą w zbyt mało kwaśnym podłożu i że trzeba ją koniecznie podlać nawozem cheltowym zawierającym żelazo. Wklepałam hasło "chelatowy" w google, ale wyskoczyło mi bardzo mało linków powiazanych z tematem a już o jakimś sklepie nie ma co mówić. Co to są te "nawozy chelatowe"? Gdzie można je kupić? Czy można skasować chlorozę przy pomocy innego nawozu? Czy można np. podlać tą azalię nawozem do hortensji? Pytam się o to ostatnie, bo jest to jedyny kwaśny nawóz jakim dysponuję, a centra ogrodnicze do jakich mam dostęp są raczej słabo wyposażone i nie mogę dostać nawet nawozu do azali. I jeszcze jedno; czy azalie ogrodowe kwitną na pędach zeszłorocznych? Pytam się, bo moja zawiązała coś w rodzaju pąków, ale nie chce kwitnąć. Albo rzeczywiście ma kłopoty z mikroelementami, albo te pąki zakwitną dopiero w przyszłym roku. Zresztą, to już nie pora na kwitnienie azali. Nie mam doswiadczenia z roślinami kwasolubnymi i stąd te pytania.
Moze poszukaj nawozy przeciwko chloriozie, ja taki posiadam, kupilam go za jakies 10 zl, po drugie problem zapewne powroci, widocznie azalia ma nieodpowiednie podloze, po trzecie w sklepie napewno bedzie nawoz do rododenronnow. Daj mi swoj adres na pw to ci takowy wysle razem z tym przeciwko chloriozie bo mi sa niepotrzebne.
W przyszlym roku postaralabym sie zakwasic glebe, albo na tyle na ile jest to mozliwe wymienic wkolorosliny na ziemie do azali lub rododendronow bo inaczej problem bedzie powracal.
Widzę, że bedę musiała sie trochę przy tym pogrzebać, jak znajde wolną chwilę. Chyba jednak rzeczywiście nie wcześniej niż w przyszłym roku będę wymieniać ziemię na kwaśną. Ale masz rację; trzeba będzi zmienić podłoże.
Jeszcze raz dzieki za nawozy.
Amidala przepraszam że jeszcze nie wysłałam paczki dla Ciebie, ale po pierwsze nie miałam czasu a po drugie widziałam Twoją prośbę o listki gloxini pełnokwiatowej, ja właśnie kilka próbuję zmusić do wytworzenia korzonków i myślę że tym razem mi się to uda i już za jakieś max 2 tygodnie się ukorzenią więc wyślę Tobie wraz z obiecanymi nawozami. Mam nadzieję że możesz przeczekać bo jak nie to daj znać to nawozy wyślę jednak na dniach bo może roślinka jest jednak w dużej potrzebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach