Wysłany: 1 Listopad 2007, 11:45 Problem z Dendrobium i chyba Cambrią
Witam,
mam pewien problem z Dendrobium oraz Cambrią plus czymś czego nie potrafię nazwać Otóż mam te kwiatki od siostry (ona już tylko Falki uprawia) i po nawodnieniu (bo były mocno ususzone, aż nie zielone a raczej szarawe liście miały). I te Cambrie mają takie dziwne młode liście, to co wyrasta nowe jest takie pofałdowane, gufrowane, zobaczcie sami:
Co to może być? Czy to robal czy jakieś błędy w uprawie?
I druga sprawa: zakupiłam przekwitnięte Dendrobium i po około 2 tyg od przywiezienia zaczynają mu żółknąć liście.
Nie wiem co może być przyczyną. Stoi razem z Falkami, które rosną, kwitną wprost szaleją Jak mu pomóć? Czy poczekać, może to aklimatyzacja? Nie chciałabym go stracić, jest taki ładny i ma 2 młode pędy...
Te pomarszczone liście Twojej cambrii to brak dostatecznej wilgotności w okresie ich wzrostu ; u mnie pojawiły sie takie liście na początku uprawy miltoni.
nie zmienią już swojego kształtu;
z dendrobium poczekaj to prawdopodobnie aklimatyzacja;
u niektórych pozostają same"badylki" bez liści i wtedy kwitną
ja bym podparła nowe przyrosty tak jak są te starsze, żeby sie przypadkiem nie złamały
pozdrawiam
Ok, dzięki. Czyli dodam badylek żeby nie ułamało się i co?? Przywiązać? Bo chyba takiego cuśka plastikowego do przytwierdzenia nie kupie w kwiaciarni?? Czy mam im teraz jakoś specjalnie powiększać wilgotność? Keramzyt już przygotowałam, czekam na instrukcje...
bura 4
żeby sie nie rozdrabniać odpowiedź na Twoje pytanie z innego forum cytuję
"Dzięki, ale zauważyłam, że pierwszy liść młodej łodygi też żółknie... "
tak jak pisałam to niestety jest efekt dostosowania sie rośliny do nowych warunków temperatura; wilgotność; przewiewy
A badylka - patyczek możesz połączyć z ps- bulwą niekoniecznie "cuśkiem plastikowym" często są za małe objętościowo dla grubych ps-bulw dendrobium;
możesz zastosować klipsy stosowane do pieczenia w folii - (drucik osłonięty folią) łatwiej dostosować - skręcając jego końce do grubości łodygi i odległości patyczka- trzeba to robić bardzo delikatnie, żeby nie uszkodzić powierzchni nowego przyrostu - musi mieć "luz" do rozwoju a nie ściśle przylegać do patyczka i stopniowo "prostować" przyrost
możesz zastosować ratafię ; lub to co innego masz pod reką
keramzyt na podstawce zalany wodą na to jakaś kratka żeby dno doniczki miało dostęp powietrza i nie stało w wodzie,
tak na marginesie poczytaj trochę na tym forum - niedawno - jak wczoraj pisałam o podniesieniu wilgotności wokół storczyków phalaenopsis
i nie oczekuj gotowych instrukcji;
każdy ma inne możliwości i warunki zawsze jest to improwizacja
bura4 mam podobny problem z cambrią co Ty. u mnie stoi ona na podstawce z keramzytem i wodą co i tak nie zmienia faktu, że wilgotność jest zbyt mała (na co mają wskazywać pomarszczone liście). wcześniej liście rosły normalnie, domyślam się, że teraz wpływ na zmainę warunków mogą mieć grzejące kaloryfery. jedyne co przychodzi mi do głowy do nawilżacze powietrza wieszane na kaloryferach - pełno takich ceramicznych "cacuszek" w sklepach z kurzozbierajkami. może macie inne sposoby na podniesienie wilgotności niż przytaczany wszędzie keramzyt z wodą??
_________________ zwykłe i niezwykłe życie Chartów Afgańskich
www.czatyrdach.za.pl
Aletea
w sezonie grzewczym ja dodatkowo wstawiam do podziurawionego pojemnika "po ogórkach kiszonych" wypełnionego mieszanką : 1:1: spagnum i keramzytem po bokach i na dnie
- doniczka w doniczkę
"cambrie" i "encyclie" właśnie ponawiają kwitnienie; debdrobium bigbbum wypuszcza nowy przyrost kwiatowy; u dendrobium phalaenopsis rozwija się b. szybko nowa- ps- bulwa
to tyle na temat moich doświdczeń
Aletea - pomarszczone liście to "pamiątka" po zbyt skąpym podlewaniu ich w okresie rozwoju- nie świadczy o wilgotności wokół rośliny!!
nie myl pojęć
podlewanie a wilgotność wokół rośliny to dwie różne zasadniczo sprawy!!!
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach