Znam taką osobę - zasługującą na współczucie z racji swojego zdrowia, z racji swojego charakteru zasługującą na solidne lanie
Oczywiście, że dzieci są różne (piszę też o tych w pełni sprawnych), ale niektóre ze względu na traktowanie i obchodzenie się z nimi jak z kurzym jajem czy traktowaniem jak pępek świata wyrastają na... ach dobra wiadomo na kogo.
Oczywiście, że dzieci są różne (piszę też o tych w pełni sprawnych), ale niektóre ze względu na traktowanie i obchodzenie się z nimi jak z kurzym jajem czy traktowaniem jak pępek świata wyrastają na...
Oczywiście, że są różne - ale "kurze jaja" wyrastaja na to samo. Co więcej, pokusiłabym się o odważne stwierdzenie, że wychowywani w ten spsób niepełnosprawni sa często dużo gorsi, bo często świadomie żerują na ludziach, którzy zaciskają zęby i starają się pomóc... Ludzie sprawni na taką wyrozumiałość raczej nie mają co liczyć.
wychowywani w ten spsób niepełnosprawni sa często dużo gorsi, bo często świadomie żerują na ludziach, którzy zaciskają zęby i starają się pomóc... Ludzie sprawni na taką wyrozumiałość raczej nie mają co liczyć.
.. i jeszcze większym dla twojego dobrego serca NIE WIERZĘ, że gdy policja zgarnia przed szkołą dilera na wózku inwalidzkim, który serwuje dzieciom prochy, mówisz, że sąd powinien się wzruszyć i odesłać prokuratora do diabła.
To takie sytuacje mam na myśli mówiąc o rozpuszczonych dzieciach, z których wyrastają popaprani dorośli.
Szukałam wczoraj na forum, i nie znalazłam odpowiedzi. Z tego, co pisano w "głównym" wątku koteczka została oddana do kobiety, od której Avenka ją wzięła Parę osób pytało, co dzieje się w kotką, ale jakoś nikt nic nie napisał.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Wiolu, a może byś się zarejestrowała na "miau" i założyła osobny wątek? Wtedy niejaka "Igulec" na pewno udzieliłaby Ci odpowiedzi, a może nawet... znalazłaby Hermionę dla Ciebie .
A tak poza tym - bardzo bardzo przepraszam, że wściubiam nos w nieswoje sprawy - nie chcielibyście może znów mieć kotka???? Na forum są różne biedne cudeńka. Sama zastanawiałam się przez moment, czy nie przygarnąć jakiegoś. Wprawdzie moje egoistyczne marzenie o niebieściuchu zwyciężyło, ale wcale nie zakładam, że po wykastrowaniu Czesia nie wrócę do rozmyślań o adopcji kociaka.
Wiem, że niedawno straciłaś przyjaciela, ale... jemu już nie pomożesz, innym natomiast - jak najbardziej. Smucisz się, a przecież można by wspominać Persika, dając miłość innemu stworkowi. Jeszcze raz przepraszam, że tak mnie naszło. Ja w sumie z życzliwości - taka radość u mnie w chałupce, że chciałabym, aby każdy zaznał podobnej
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
I słusznie Cię naszło, bo plany są, jak najbardziej... Tylko, że musimy się wstrzymać skoro chcemy mnie przenieść do męża do Anglii, bo nowy kotek to czekanie 6 miesięcy na paszport
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach