Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mała obsesja?
Autor Wiadomość
Ivy 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 01:30   Mała obsesja?

Od wielu już dni zastanawiam się czy mam kolejną obsesję czy też mogę szumnie nazywać się hodowcą-hobbystą.
Dla przykładu, wchodząc pierwszy raz do nowego pomieszczenia, robię kontrolny look na stojącą tam roślinność. Za drugi razem zastanawiam się czy uszczknięte gałązki ukorzenią się. Siedząc w pracy wpatruję się w doniczkę i zachodzę w głowę czy, wyniesienie rozmnóżki będzie uznane za kradzież czy też nie (w końcu nie wynoszę całej roślinki, z doniczką podstawką i serwetką na której stoi, tylko kawałeczek, przyczyniając się do ekspansji kwiatka na nowe tereny, a więc walnie mu się przysługuję :oops: ) Jadąc autobusem skupiam się na parapetach okien mijanych domów, w celu wnikliwej obserwacji zielonych okazów. Jedząc owoc myślę jakiej skaryfikacji muszę poddać nasionko by otrzymać siewkę. Doszło już do tego, że zaczynam oceniać ludzi na podstawie roślin, które hodują. I na samym końcu listy dodam, że przemalowałam sypialnię na zielono, tłumacząc że to taki kojący kolor. :lol:
Czy ktoś ma podobne objawy?
 
 
wiolek 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 01:39   

a jakże! wszędzie zielone i wszędzie pod kątem dokonania szczepki bądź zakupu (nawet na poczcie...)
plan robienia zakupów i załatwiania spraw na mieście oczywiście pod kątem mijanych kwiaciarni... cała rodzina wie jakich prezentów oczekuję
z sypialnią kjeszcze nie szalałam :wink:
_________________
mamy (L)idera, hej (L)egio! mamy (L)idera
Wioletta
 
 
stokrotka :) 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 08:08   

Ja również potwierdzam opisane objawy z wyjątkiem ścian - ja pomalowałam na żółto żeby "dosłoneczniać" kwiaty :mrgreen: Pozdrawiam :lol:
_________________
"...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
 
 
wyrak 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 08:24   

A ja się gapię ludziom w okna :oops:
_________________
http://wyrakles.fotosik.pl/albumy/172718.html
Pozdrawiam, Kasia
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:23   

Podczas prowadzenia samochodu niestety w oknach słabo kwiatki widać... :roll: Ale np. w pracy, slyszałam jak ktoś tłumaczył jak do mojego stanowiska trafić (mamy openspace, czyli otwartą przestrzeń na pietrze): Wchodzisz na 17te, przez pierwsze drzwi i tam gdzie jest gąszcz kwiatów na oknach i szafkach, tam znajdziesz Astrid ;)

Pozdrawiam :)
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
Róża 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:45   

no wlasnie, najgorzej jest z tym zagladaniem do okien, co? ja tez mam takie objawy :) no i kuchnia u mnie jest zielona :lol:
_________________
Róża
 
 
Dolliania 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:47   

Ja odbiegnę od tematu zieloności, ale pozostanę przy obsesji. Gdy byłam dzieckiem, miałam okropne świecowe kredki. Razem z dziadziusiem obsesyjnie rysowałam niebo, tłumacząc, że tylko niebieska kredka mi się podoba. Potem, gdy ktoś mnie pytał o ulubione barwy nigdy nie wymieniałam niebieskiego, bo wydawało mi się, że to barwa zbyt dla mnie "opatrzona". Także teraz zapytana o ulubiony kolor nie wspominam o niebieskim (lubię zielony i fiolet). A jednak... Pewnego dnia zastanowiłam się nieco, bo okazało się, że 90% mojej garderoby ma kolor niebieski, mam wyłącznie niebieskawe cienie do powiek, niebieskie kafelki w łazience i ... wszystkie kosmetyki w niebieskich opakowaniach. Upiększam się niebieskimi kremami, perfumami, dezodorantami, mam niebieskie gąbki, niebieski dywan w łazience. Niebieską szczoteczkę do zębów też mam, a w tej chwili odziana jestem w niebieskie piżamki i niebieski sweterek, piję kawę z kubka przedstawiającego niebieskiego kota (kupiłam go na długo przed tym, zanim PRAWDZIWY niebieski kot ze mną zamieszkał), opieram nogi o niebieski dywanik królika i spoglądam na niebieskiego kociaka spoczywającego na niebieskim drapaku. Z wakacji mój mąż przywiózł prezent ode mnie - niebieską bluzę :mrgreen: Naśmieszniejsze jest, że kupowałam te wszystkie przedmioty zupełnie bezwiednie. Pewna byłam zwłaszcza faktu, że kosmetyki dobieram zgodnie z potrzebami, a nie z kolorem. Jedynie kota kupiłam z pełną świadomością tego, co czynię, zakochana w odcieniu jego futerka ;)
Co do obserwacji "obcych" - wchodząc do czyjegoś mieszkania zwracam uwagę od razu na to, czy ma on książki, i - to jest zgubny nałóg. Nawet gdy wita mnie zupełnie obca osoba, a wizyta ma charakter oficjalny, ja zatracam się kompletnie myszkując wzrokiem po tytułach :oops: :oops: No i bywa, że na powitania odpowiadam mało inteligentnie lub zgoła nie odzywam się wcale :oops: Po remoncie zaś, gdy pierwszy raz w życiu samodzielnie kładliśmy z mężem panele, obsesyjnie przyglądałam się, czy inni ludzie mają je równo położone. Chodząc do pacjentów czy na indywidualne lekcje z mety oceniałam, ile dana rodzina ma szpar między deskami. :lol:
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:51   

To ja nie mam szpar bo mam deski :lol:
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
Dolliania 


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:54   

Możesz mnie spokojnie zapraszać na kawę :lol: Myślę jednak, że dyskretnej lustracji nie unikniesz :wink: Pisząc "deski" miałam na myśli nie tyle prawdziwe deski, co deski "panelowe". Tylko między takimi bywają szpary. Jeśli masz prawdziwą deskę - moje krytyczne oko na pewno spojrzy łaskawie :lol:
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 2 Listopad 2007, 09:56   

Podłoga jest na max zalakierowana, bo ja nie lubie sobie utrudniac zycia (sprzątanie!).
Nie sądzę żebyś u mnie miała czas i ochotę oglądac deski... Ja tego nie widzę ale ponoć zwraca uwagę liczba kwiatów w domu ;) O żyrafach nie wspomne ;)

Pozdrawiam :D
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group