Wysłany: 3 Listopad 2007, 20:51 Wedliny własnej roboty
Watek założyłam w związku z tym że wielkimi krokami nadchodzą święta, wg mnie najpiękniejsze i najbardziej przywołujące wspomnienia, a moim wspomnieniem min., jest szynka taka swojska pachnąca dymem. Jestem pewna ze są na tym forum osoby które przygotowują takie pyszności własnymi rękoma i tu moja prośba, proszę podzielcie sie przepisami, sposobami, powiedzcie jak taką wędlinę wędzić i ewentualnie jakie macie do tego celu zrobione wędzarnie przydomowe. Bardzo was proszę nie mogę już patrzeć na te nasze sztuczne wyroby wędlinopodobne. Bardzo chciałabym sprobować zrobic sobie sama taki wędzony boczuś, szyneczkę i baleronik albo coś innego jeśli podpowiecie jak ,i postawić te pyszności na wigilijnym stole. Ło matko już czuję ten zapach
Witaj Aniu ja też jeszcze nie mam wędzarni ale mój na głowie stanie a ją wybuduje przed świętami jak tylko zdobędę jakąś wiedzę jak sie robi własne wędliny, on nie jada wcale sklepowych wędlin, po prostu ich nie cierpi, a przepis na ta karkóweczkę Aniu byś dala
Ja różnie robię... a jeśli chodzi o wędzenie to musi leżeć w solance przez 2 dni tylko trzeba uważać żeby nie przesolić i cała filozofia w dobraniu ilości pektosoli z wodą...
Soari podaj przepis na ten pasztecik, Aniu o tym że trzeba w peklosól włożyć to wiem , do tej pory wędliny na świta robił na sąsiad ale wiadomo jak to na wsi, przecholowal trochę gość z używkami i już nie robi, a pozostał mi smak i zapach tych wędlin, o wędzeniu wiem ,że są dwie sztuki jedna polega na wędzeniu w zimnym dymie a druga w ciepłym dymie na czym to polega to już nie wiem, wiem równiez że w zależności od użytego drzewa wędlina ma różne aromaty, można używać drzew liściastych ale i owocowych i to wszystko jest tajemnicą dobrego smaku takich wyrobów, którą bardzo bym chciała pojąć.
Jeszcze raz proszę was dziewczyny podajcie swoje przepisy ta ten pasztecik i tą karkóweczke w marynacie czosnkowej brzmi apetycznie.
Przepis na pasztet
- duże udko kurczaka (ja robię z całego kuraka, ale można też robić z innym mięsem)
- 30 dag wątróbek drobiowych (jak się znam, to daję więcej)
- 3 marchewki, pietruszka, pół selera (jak wyżej)
- 30 dag pieczarek (jak wyżej)
- 2 duże cebule
- 3 jaja
- 15 dag masła
- liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól
Mięso, obrane warzywa i 1 cebulę zalać wodą, dodać przyprawy i ugotować. Na patelni odparować pieczarki, dodać masło i zarumienić. Przenieść do miski, a na patelni usmażyć na maśle wątróbki i posiekaną cebulę. Gdy mięso będzie miękkie wyjąć je i warzywa z garczka, a rosół odparować do pół szklanki.
Wszystkie składniki przepuścić przez maszynkę, dodać resztę roztopionego masła, odparowany rosół, jajka i przyprawić do smaku. Nałożyć pasztet do wysmarowanych masłem form i wstawić do nagrzanego piekarnika. Zapiekać 30-40 min w temp. 170 st. C.
Ja dodaję jeszcze do masy koncentrat pomidorowy, natkę pietruszki i rozgnieciony czosnek, a rosołu dodaję na oko, bo nigdy go nie odparowywuję. Jeśli pasztet ma się łatwo rozsmarowywać na kanapce, trzeba dodać więcej, jeżeli ma być bardziej w formie "do pokrojenia", to mniej. Smacznego!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach