wreszcie uprosiłam syna żeby wstawił mi kilka fotek z moimi domowymi mam jeszcze kilka maluchów ale fotki jak podrosną,bo mam wolny internet i zajmuje mi to sporo czasu
śliczne ,piękne ...aż szyja boli ,takie cudne ,więm jak to jest prosić dzieci,nareszcie mam komp tylko dla siebie ,bo to ja im kupiłam ,a grymasili i tylko grali w "gierki"jakieś
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
ja nawet zdjęć dobrze nie zrobiłam , prosiłam moich chłopców ale oni zawsze mają coś warzniejszego niż moje"zielska"jak oni nazywają moje roślinki no i sama jak umiałam tak zrobiłam i pod dyktando wstawiłam trochę żle
Roślinki piekne i dorodne ,ale od łapania pionu prawie spadłam pod biurko.Jak zdejmujesz z aparatu to na podglądzie przekręc...Tam jest nawet graficzna obcja i to jest b.łatwe skoro nawet ja się naumiałam Fiołeczki gdzie?
ps.moj syn przed emigracją przemaglował mnie dokładnie z obsługi komputera ,ale i tak czasami coś zmaluję-na szczęście potrafię cofnąć albo naprawić
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach