Wydzieliłam w ogrodzie nieduży zakątek, gdzie planuję założyć ogródek z wyłącznie biało kwitnącymi roślinami. Chciałabym dołożyć tam kilka pachnących gatunków. Czy możecie mi jakieś polecić? Takie, których zapachy wzajemnie współgrają. Z opisu do roślin nie jestem w stanie wywnioskować zapachu:) A eksperymentować nie chcę, dlatego potrzebna mi Wasza rada.
(Stanowisko słoneczne przechodzące w półcień.)
Z zapachem dość intensywnym by go czuć na dworze będzie problem.
Poza tym nie piszesz czy mają to być rośliny cebulowe, roczne czy wieloletnie niziutkie czy wysokie.
Myślę, że najprzód rozplanuj sobie ten zakątek, poustawiaj te rośliny które chcesz mieć, a pozostałe puste miejsca możemy wspólnie próbować obsadzić.
To będą zróżnicowane gatunkowo i rozmiarowo rośliny: acidanthery, ismena, kępa białych dziwaczów, pojedyncza juka ogrodowa, "łezka panny młodej", biała ostróżka, itd.
Tak, ustawienie kwiatów będzie schodkowe - z tyłu rośliny wyższe (strzeliste naprzeminnie z krępym pokrojem), potem niższe, a całkiem z przodu niziutkie (rabatowe i te, które chcę by się wyróżniały, np. ismena). Plus zielone przestrzenie gdzieniegdzie.
Brakuje mi pomysłu na te zwartego pokroju (zarówno wyższe jak i niższe), no i na jedno pnącze (oczywiście kwitnące na biało), które stanowiłoby element architektoniczny, wytyczający miejsce odpoczynku, czyli np. będący tłem do małej, białej ławeczki w centralnej części tego zakątka. (Albo łukiem otaczającym to miejsce - jeszcze tego nie zdecydowałam)
No i brakuje pomysłu na jeden - dwa gatunki o świeżym zapachu (nic mdlącego broń Boże), którym dam "zapachowe pierwszeństwo".
Zrezygnowałam z konwalii, które swym zapachem zdominują dosłownie wszystko.
Zapach bzu jest piękny - a że kwitnie on wczesną wiosną to po przekwitnieniu ustępuje "zapachowego miejsca" innym gatunkom... No właśnie... jakim?
Najwłaściwszy będzie jaśminowiec,kwitnie w czerwcu.
Tylko pamiętaj,zeby kupic pojedynczy,bo dubeltowe pachną mniej intensywnie albo /najczęściej/ wcale.
Uwzględnij też róże,które kwitną i pachną od czerwca do przymrozków.Wielkokwiatowa -czyli średnia wysokość,polianty-czyli niskie,pnąca biała posadzona razem z białym powojnikiem,będą się wzajemnie przenikać.
KIlka sztuk razem białych miniaturek, ale o te pachnace będzie trudniej,ale przecież nie wszystko musi pachnieć,chociaż ostatnio jest tyle nowości na rynku.Wiem o pachnących miniaturkach,ale nie pamietam czy białe też.Na razie tyle.
Pozdrawiam
Na tył możesz dać krzewy. Z biało kwitnących o bardzo zwartym pokroju przepiekna jest hortensja drzewiasta (Hydrangea arborescens), inny pięknie na biało kwitnącym krzewem jest kalina koralowa(Viburnum opulus) czy najwcześniej kwitnąca tawuła japońska (Spirea japonica) lub tawuła van Hutena (Spirea vanhouttei). Kwitną w odwrotnej kolejności niż ja pisałam i kończą kwitnienie w czerwcu lub na początku lipca.
Krzewy mają jeszcze jedną zaletę, dają się przycinać tak by wszędzie pasowały.
Chcialabym jeszcze na jedno zwrócić uwagę.Sama zamierzałam taki kącik zrobić, ale z czasem zauważyłam,że kwiaty białe prezentuja się pięknie w czasie kwitnienia natomiast gdy przekwitają mają nieciekawy wygląd chyba najmniej efektowny z wszystkich kolorów.Czy dasz radę na bieżąco usuwać przekwitające i tracące na wdzięku kwiaty np:bez. To moja tylko sugestia przed założeniem.Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach