Jak uprawiać zimowity? Nie znalazłam jeszcze na forum ani jednej wypowiedzi na ich temat (ani też w encyklopedii). Wiem, że kwitną na jesieni, są trujące (zawierają kolchicynę - chyba tak sie ta substancja nazywa), a na wiosnę wypuszczają liście i tworzą nasiona. Na tym sie moja wiedza kończy. Kiedys czytałam na ich temat jakiś artykuł, ale to było dawno temu. Niemniej zawsze chciałam mieć zimowita (od czasu przeczytania tego artykułu). Mam tylko ten problem, że nie mam ogródka .Podobno jednak na upartego da się uprawiać rosliny cebulowe (takie klasycze-jak tulipany, hiacynty itd.) w doniczkach. W szczególności ciekawa jestem czy da sie to zrobić z zimowitem?
Nie tylko da się, ale własnie zimowity szczególnie łatwo doprowadzić do kwitnienia w doniczce. Gdyby wykopane bulwy zostawić w ciepłym miejscu to zakwitną nawet nie zakopane w ziemi:) Dla estetyki wystarczyłoby owinąć je wilgotnym mchem np. Ale ponieważ juz przed kwitnieniem puszczają korzonki to oczywiście lepsza ziemna uprawa.
Z tym, ze po zakonczeniu kwitnienia lepiej byloby zakopac je gdzieś lub juz przenieść do ziemnej doniczki. Liście mają wiosną dość okazałe w porównaniu do innych cebulowych.
Zawierają trującą kolchicynę, bodajże alkaloid, a nazwa stąd, ze po łacinie zimowit to Colchicum sp.
Tak, znam tą nazwę. Podobno wywodzi się od starożytnej nazwy krainy bodajże Kolchidy (ale nie wiem, czy na pewno bo piszę z pamięci). Geograficznie to podobno gdzieś w basenie morza Czarnego. Według mitologii greckiej to tam wybrał się Jazon po złote runo i z tamtąd przywiózł sobie żonę. Nie pamiętam, jak się nazywała, ale miała być wielką czarownicą i znała się dobrze na truciznach i wywarach. Pomogła Jazonowi zdobyć złote runo dając mu maść, dzięki której przeszedł przez ogień smoków. Podobno w skład tej maści wchodził również wywar z zimowita. Ale ponieważ małżeństwo Jazona skończyło się tragicznie a jego żona nie miała dobrej opinii, toteż zimowit również zyskał sławę rośliny magicznej lub wręcz czarnoksięskiej.
Tyle wiem na temat zimowitów, niestety te informacje nie pomagają w uprawie. Dlatego dzięki za pomoc, czekam na wiadomości z encyklopedii. Po kwitnieniu mam zamiar doniczkę zadołować na zimę na działce u rodziców (jak zrezsztą wszystkie gruntowe kwiaty rosnące na moim balkonie, a rośnie tam znacznie więcej roślin wieloletnich niz powinno).
Ja mam zimowity w swym ogrodzie juz od kilku lat. Dostałam kilka cebul w ramach wymiany sąsiedzkiej. Każdej wiosny moje zimowity wypuszczają piękne zielone liście ale niestety jesienią jeszcze nigdy nie zakwitły. Dlaczego???
O! Wielkie dzięki za opis, a ja postanowiłam zaeksperymentować z prowadzeniem zimowitów na balkonie i na razie tak to wygląda:
Czy kwiaty wyciąć, jak zwiędną, czy poczekać aż zeschną całkowicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach