Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
zimowit
Autor Wiadomość
amidala 


Wysłany: 18 Sierpień 2006, 18:14   zimowit

Jak uprawiać zimowity? Nie znalazłam jeszcze na forum ani jednej wypowiedzi na ich temat (ani też w encyklopedii). Wiem, że kwitną na jesieni, są trujące (zawierają kolchicynę - chyba tak sie ta substancja nazywa), a na wiosnę wypuszczają liście i tworzą nasiona. Na tym sie moja wiedza kończy. Kiedys czytałam na ich temat jakiś artykuł, ale to było dawno temu. Niemniej zawsze chciałam mieć zimowita (od czasu przeczytania tego artykułu). Mam tylko ten problem, że nie mam ogródka :cry: .Podobno jednak na upartego da się uprawiać rosliny cebulowe (takie klasycze-jak tulipany, hiacynty itd.) w doniczkach. W szczególności ciekawa jestem czy da sie to zrobić z zimowitem?
_________________
Pozdrawiam, Amidala
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 19 Sierpień 2006, 13:22   

Oczywiście da się. Poczekaj kilka dni. Coś skrobnę do encyklopedii.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
pulsatilla1214

Wysłany: 19 Sierpień 2006, 19:54   

Nie tylko da się, ale własnie zimowity szczególnie łatwo doprowadzić do kwitnienia w doniczce. Gdyby wykopane bulwy zostawić w ciepłym miejscu to zakwitną nawet nie zakopane w ziemi:) Dla estetyki wystarczyłoby owinąć je wilgotnym mchem np. Ale ponieważ juz przed kwitnieniem puszczają korzonki to oczywiście lepsza ziemna uprawa.

Z tym, ze po zakonczeniu kwitnienia lepiej byloby zakopac je gdzieś lub juz przenieść do ziemnej doniczki. Liście mają wiosną dość okazałe w porównaniu do innych cebulowych.

Zawierają trującą kolchicynę, bodajże alkaloid, a nazwa stąd, ze po łacinie zimowit to Colchicum sp.
 
 
amidala 


Wysłany: 19 Sierpień 2006, 21:26   

Tak, znam tą nazwę. Podobno wywodzi się od starożytnej nazwy krainy bodajże Kolchidy (ale nie wiem, czy na pewno bo piszę z pamięci). Geograficznie to podobno gdzieś w basenie morza Czarnego. Według mitologii greckiej to tam wybrał się Jazon po złote runo i z tamtąd przywiózł sobie żonę. Nie pamiętam, jak się nazywała, ale miała być wielką czarownicą i znała się dobrze na truciznach i wywarach. Pomogła Jazonowi zdobyć złote runo dając mu maść, dzięki której przeszedł przez ogień smoków. Podobno w skład tej maści wchodził również wywar z zimowita. Ale ponieważ małżeństwo Jazona skończyło się tragicznie a jego żona nie miała dobrej opinii, toteż zimowit również zyskał sławę rośliny magicznej lub wręcz czarnoksięskiej.
Tyle wiem na temat zimowitów, niestety te informacje nie pomagają w uprawie. Dlatego dzięki za pomoc, czekam na wiadomości z encyklopedii. Po kwitnieniu mam zamiar doniczkę zadołować na zimę na działce u rodziców (jak zrezsztą wszystkie gruntowe kwiaty rosnące na moim balkonie, a rośnie tam znacznie więcej roślin wieloletnich niz powinno).
_________________
Pozdrawiam, Amidala
 
 
Niezapominajka 

Wysłany: 19 Sierpień 2006, 22:52   

Ja mam zimowity w swym ogrodzie juz od kilku lat. Dostałam kilka cebul w ramach wymiany sąsiedzkiej. Każdej wiosny moje zimowity wypuszczają piękne zielone liście ale niestety jesienią jeszcze nigdy nie zakwitły. Dlaczego??? :cry:
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 27 Sierpień 2006, 12:06   

Jest już tekst w encyklopedii.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Niezapominajka 

Wysłany: 23 Wrzesień 2006, 20:32   

HURRAA :lol: właśnie zakwitł mi zimowit. Jeden piękny fioletowy kwiatek.
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 24 Wrzesień 2006, 19:39   

W szkółce w Krakowie u pana Ślaskiego sprzedają pełne.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
amidala 


Wysłany: 26 Wrzesień 2006, 14:28   

O! Wielkie dzięki za opis, a ja postanowiłam zaeksperymentować z prowadzeniem zimowitów na balkonie i na razie tak to wygląda:

Czy kwiaty wyciąć, jak zwiędną, czy poczekać aż zeschną całkowicie?
_________________
Pozdrawiam, Amidala
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 26 Wrzesień 2006, 17:18   

Poczekaj aż zaschną.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Konstrukcje stalowe nowe, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group