w jaki sposób radzicie sobie z wełnowcami, ja kupiłam jakieś specjalne tabletki ale nie pomogły... a teraz te robale zaatakowały mojego najlepszego kaktusa i nie wiem co robić... proszę o pomoc
Na wełnowce nigdy nie stosowałam żadnych prepratów. Zawsze woda, i kilka kropel denaturaty oraz watki lub tp. Przy czym po zmyciu jednego miejsca wacik wyrzucałam. Czasami zabieg trzeba było powtórzyć , ale na tym się kończyło. Z kaktusem tak się chyba nie da, więc idź do ogrodniczego i poproś o jakiś środek do oprysku.
Dopowiem jeszcze,że możesz spróbować patyczek higieniczny moczyć w tym roztworze zaleconym przez Zoe lub w czystym denaturacie jak robię ja.Jeśli jest za krótki możesz nawijać watkę np. na wykałaczkę.
podpowiedź z netu:
...Wełnowce żerują najczęściej na spodniej stronie liści, lub na ogonkach liściowych. Niektóre atakują także szyjkę korzeniową. Wysysają sok, co bardzo osłabia roślinę. Liście żółkną i opadają. Z czasem silnie porażona roślina zamiera. Poza tym wełnowce wydzielają lepką, bogatą w cukry substancję - rosę miodową, która jest doskonałą pożywką dla grzybów sadzaków. Sadzaki nie są co prawda pasożytami, lecz ich czarne skupiska utrudniają fotosyntezę, co również bardzo osłabia roślinę.
Najprostszym i najbardziej polecanym do stosowania w mieszkaniach sposobem na pozbycie się wełnowców jest dokładne przetarcie liści i łodyg watą nasączoną 50-procentowym roztworem alkoholu z niewielkim dodatkiem płynu do mycia naczyń. Jeśli jednak szkodniki zdążyły się rozplenić w wielką żarłoczną kolonię, konieczne jest opryskanie pestycydem. Może to być Actellic 50 EC w stężeniu 0,1%. Zabieg należy powtórzyć dwu- lub trzykrotnie (co tydzień). Zanim przystąpimy do opryskiwania, przenieśmy roślinę do niezamieszkanego pomieszczenia.
na kaktusa muszę kupić coś do opryskiwania bo z patyczkami się nie dało...
ale parę dni temu dostałam storczyka (felenopsisa) i zauważyłam, że też siedzą na nim wełnowce. Czy ze storczykami postępuje się tak samo jak w przypadku innych kwiatów (mam na myśli denaturat) czy raczej stosować inne środki?
lepiej kup jakąś chemię na te wełnowce. mam nieskuteczne doswiadczenia ze zbieraniem wełnowców patyczkami. One również siedzą w korzeniach i tam sie rozmanażają. Jesli tam juz siedzą to nc nie pomoże zbieranie.
Jak wyglądają takie wełnowce bo na moim kaktusie też siedzi jakieś dziadostwo ale nie wiem czy to to (biały meszek w miejscach z których wyrastają kolce a po jakimś czasie kolce daje się łatwo wyjąć z kaktusa).
No to masz wełnowce. Nazwa stąd, że robale podobne do mszyc wytwarząją kamuflarz i ochronę w postaci takiego wełnowatego kokonu.
Ten kokon sprawia, że chemia jest mało skuteczna jeśli wcześniej nie pozdejmuje się patyczkami tego kokonu i przy okazji nie podleje ziemi tym co się pryskało.
Dwa razy wstawiłaś tą wiadomość, ale już się tym zajęłam - Agata
znowu jak ja nie cierpię tych robali... akcja z kaktusami się ostatnio nie powiodła, więc musiałm je wyrzucić żeby nie mieć większych strat - a teraz patrzę i znowu....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach