Wysłany: 29 Kwiecień 2006, 14:10 woda do podlewania
Wiekszosc roslin nie toleruje wody z kranu do podlewania.
Jaka stosujecie wode? Czy przegotowana i odstana czy moze destylowana?
"Wodę można zmiękczyć, dodając do niej sok z cytryny. Na 10 litrów wystarczy sok z połówki owocu."<== to jakis zart? znalazlam to na wp.pl o kwiatach.. czy kwas cytrynowy ma jakikolwiek wplyw na kamien w wodzie?:) czy tylko doraznie aby "ukwasowic" ziemie narazona na uwapniona wode z kranu?
A tak w kwestiach technicznych.. Niektore roslinki lubia zeby je wlozyc do wiadra z woda na (no wlasnie ile? 15 min? godzine? czy po prostu zalezy od wielkosci doniczki?) jakis czas Rozumiem ze wode z jednego "moczenia" doniczki mozna uzyc wielokrotnie?:) powiedzmy w ciagu tego samego dnia zeby nie wyrosly w niej jakies glony gdyby stala na sloncu.. Nie wyobrazam sobie zeby latac co tydzien do tesco i targac 10l wody destylowanej do podlania storczykow, bo kazdy chcialby miec osobna wode..
Nie moge sie doczekac kiedy ja tez bede sie mogla "pomoczyc" w jakims jeziorku
Ja do podlewania roślin biorę zwykłą wodę kranową i dotąd nie zauważyłam jakiś ujemnych objawów. Dotyczy to wszystkich roślin: także storczyków, paproci i innych raczej kwasolubnych.
Co do kwasku cytrynowego: Faktycznie świetnie usuwa kamień z wszelkich powierzchni, robi to lepiej niż inne środki chemiczne dostępne w sklepie. Zajrzyj na skład takich środków do odkamieniania jak np. "kamix" do czajników: w głównej mierze oparty na tym kwasku. Identyczne właściwości posiada ... ocet. Trochę bym się bała używając kwasku. Nigdy nie wiadomo kiedy się przedobrzy. Skoro tak silnie działa na kamień to jak musi działać na biedne korzonki.
Co do wody destylowanej ma jedną wadę - wypłukuje wszelkie minerały z gleby. Jeśli koniecznie chcesz użyć miękkiej wody, najbezpieczniejsza w tym momencie wydaje się woda przegotowana. Na pewno nie zaszkodzi.
Jeśli chodzi o "moczenie" roślin - nigdy tego nie stosowałam. Jestem raczej za oszczędnym podlewaniem. Moczenie stosuję jedynie w wypadku silnie przesuszonych roślin, gdy samo podlewanie nie wystarczy - ale to ostatreczność. Czekam wtedy aż ziemia dobrze nasiąknie (zależy od rodzaju ziemi i wielkości doniczki) i wystawiam. Nadmiar wody, który pojawi się wtedy na spodku też należy usunąć. Przy tradycyjnym podlewaniu pilnuję, by nadmiar wody ze spodka wylać po ok. godzinie.
Mirabilis witaj krajanko-poznanianko (tzn zeby nie bylo -w Poznaniu tylko studiuje, jestem z Kielc)
Tez bym sie raczej bala uzywac kwasku cytrynowego .. nie mowiac juz o occie
a co do wyplukiwania mineralow przy stosowaniu wody destylowanej - czy nawozy nie maja ich uzupelniac? Pewnie sie myle, nie wiem poprawcie mnie Woda przegotowana tez jest w duzym stopniu pozbywana mineralow podczas gotowania...-dobrze mysle?
Ona nie tyle jest pozbawiona minerałów ile robią się z racji zmienionej formy niedostępne dla roślin.
Faktem jest, że nie posiadam w domu wybitnie kwasolubnych roślin ale nie bawię się i podlewam wodą z kranu staram się tylko by była w temperaturze pokojowej, czyli od wczoraj, albo dolewam ciepłej na tyle by woda nie ziębiła ręki ale i nie była ciepła. To herezja w świetle zaleceń ale odpukać rośliny mają się dobrze.
No wlasnie, czy mozna wiec uzupelniac te mineraly jakos?czy to zadanie nawozu? Wczesniej podlewalam bluszcza woda odstana i rowniez rosla dobrze po jakims czasie zauwazylam tylko biale naloty na wierzchniej warstwie ziemi. Ale podobno bluszcz lubi miec troche wapnia w ziemi..
A jakie rosliny sa wyjatkowo kwasolubne? Czy ktores z moich: storczyki (to zdaje sie kwasolubne roslinki..), anthurium, hedera(bluszcz) amarylis-hippeastrum (tak bylo napisane na pudelku z cebulami, wiec nie wiem co wyrosnie z tego; amarylis chyba najpierw kwitnie-rosnie mu ped- a potem liscie? jesli tak to jest to amarylis) sansewieria, skrzydlokwiat, zamioculcas- czy ktores z nich sa kwasolubne?
Do twoich kwasolubnych zaliczamy przede wszystkim anturium które powinno mieć podłożę o pH 4,5-5,5 czyl;i dość kwaśne. Pozostałe poradzą sobie w ziemi lekko kwaśnej czyli pH 5,5-6,5. A takie ma najczęściej dobra ziemia uniwersalna.
ja podlewam czasami wodą z akwarium (jak mój brat wymienia wodę:) - żeby się poprostu nie zmarnowała (z jednej takiej wymiany mam wtedy około 10litrów wody). Latem zbieram deszczówkę, którą mieszam z wodą ze studni- są to raczej aspekty raczej oszczędnościowe, no bo kranówa kosztuje a to że takie podlewanie ma swoje zalety wychodzę zawsze na plus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach