Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
PAPROTKI - choroby i szkodniki
Autor Wiadomość
wiktoria

Wysłany: 23 Styczeń 2006, 17:34   

Witam! Równiez mam ten sam problem:( wiem ze jest to wina braku światła i nadmiernie wysuszonego powietrza spowodowanego ogrzewanie) ponoś najlepiej przestawić roslinke w chłodniejsze miejsce Pozdrawiam :mrgreen: :mrgreen:
_________________
:)
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 27 Styczeń 2006, 13:21   paprotki

Zimą, brak światła to fakt. Czasem nie ma gdzie przestawić paprotek.
Trzeba również pamiętać, że rośliny pozbywają się wtedy najstarszych i "mizernych" liści kierując te składniki jakie mają do najmłodszych. Przecież paprotka rośnie okrągły rok. Okrągły rok musi mieć "co jeść".
Przy ograniczonej fotosyntezie trzeba przynajmniej raz w miesiącu roślinę zasilić nawozem. Ja to robię raz w tygodniu, ale daję 1/4 normalnej dawki nawozu w płynie. Poza tym dwa razy do roku usuwam z paprotki najstarsze liście. Wiosną robię to pod koniec lutego lub na początku marca. Po takiej kuracji odchudzającej rośliny przesadzam lub tylko wymieniam część ziemi na nową. Roślina pozostaje w tej samej doniczce.
Pozdrawiam Zoe
 
 
agniecha

Wysłany: 13 Marzec 2006, 10:52   

Witam. Mam dwie paprotki, i obie zimą tracą bardzo dużo liści. Na pewno to nie jest wina suchego powietrza, może raczej zbyt wilgotnego. Obie stoją w pobliżu południowego okna. Codziennie zbieram kilka garści uschnietych lisci. Jak pójdzie tak dalej nie doczekają wiosny. Staram się podlewać oszczędnie, ziemia jest lekko wilgotna. Może jednak je zalałam? :(
 
 
Gość

Wysłany: 13 Marzec 2006, 14:25   

Nie wiem czy dla paprotki może być zbyt wilgotne powietrze, one lubią wilgoć. Piszesz, że podlewasz je oszczędnie, może za mało. Może też mają za ostre słońce (nawet zimą) jeżeli stoją przy południowym oknie. Jak pisała wcześniej Zoe, paprocie się starzeją i zrzucają stare liście. Spróbuj podlać je nawozem - w ogrodniczych jest biohumus przystosowany do wymagań paproci, może być też zwykły; Ja moje też pozbawiam starych żółknących liści. Zauważyłam też, że rośliny kupowane w kwiaciarniach, supermarketach po przyniesieniu do domu "padają" - jest to skutek zmiany warunków. Kiedyś skakałam obok takich roślin, teraz jak zaczyna taka przysychać, ścinam jej wszystkie pędy, wkładam doniczkę do worka foliowego, podlewam, stawiam w ciepłym i zacienionym miejscu i czekam na pojawienie się nowych pędów (wcześniej przesadzam). W jakiej ziemi trzymasz swoje paprotki? Jaką wodą podlewasz? Paprocie nie lubią twardej wody.
  
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 13 Marzec 2006, 15:25   paprotka

Rada jak najbardziej słuszna. Paprotka rośnie przez cały rok. Więc nawet zimą 1/4 dawki nie zaszkodzi. Poza tym piszesz że jest przy południowym oknie plus napewno grzejnik. W takich warunkach zalać paprotkę jest dość trudno. Poza tym ziemia wówczas byłaby naprawdę mokra.
Spróbuj odsunąć ją od okna. Jeśli to możliwe powieś na zachodniej ścianie, i zacznij dokarmiać .
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
agniecha

Wysłany: 14 Marzec 2006, 15:14   

Kupiiłam ziemie w ogrodniczym, specjalną do paproci, tam również nawóz. zasilam, ale może faktychne zbyt rzadko, bo raz w miesiącu a do tego bardzo rozcieńczonym nawozem. Spróbuję bardziej je dosilić. Podlewam wodą z własnej studni, odstaną kilka dni. Co do kaloryfera to nie wchodzi w grę, bo go po prostu nie mam :lol: . uznałam, ze przy tak wilgotnym powietrzu okno południowe będzie najlepszym rozwiązaniem. W pokoju jest zazwyczaj chłodno, do 15 stopni.
Dosilę roślinki i poszukam im innego miejsca. Dzięki za rady. Napiszę jak postępy :D
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 14 Marzec 2006, 16:53   paprotka

rozumiem, że chodzi o ziemię, którą masz w donicze.
A co do grzejnika to poprostu skrzywienie miastowego człowieka.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
agniecha

Wysłany: 28 Marzec 2006, 14:05   

Witam. Dzięki za rady. Jednej paproci jednak nie udało się uratować :( . Zostały jej tylko dwa listki. Druga na razie nie traci więcej liści, ale za to trochę niepokoją mnie młode, te co niedawno wyrosły. Są jakby lepkie w dotyku, pachną żywicznie. Nie ma śladu na ziemi i w ziemi żadnych robaczków, listki też są czyste (sprawdzałam pod lupą). Przestawiłam paproć z dala od okna, ale ma dosyć dużo rozproszonego światła. Dokarmiałam nawozem zimowym. Czy to możliwe że przedobrzyłam z nawozem? :oops:
Dodam, ze według mnie nowe rosną zbyt szybko, są dodatkowo cieńsze niż powinny.
Jestem dobrym matematykiem, ale kiepskim ogrodnikiem :(
_________________
pozdrawiam Agnieszka
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 28 Marzec 2006, 15:08   paproć

Najbardziej zaniepokoiło mnie to, że są lepkie w dotyku.
To wskazywałoby na pojawienie się grzyba lub mszyc. Ale skoro twierdzisz, że liście są czyste. Nie wiem kiedy przesadzałaś i jak nawoziłaś.
Najlepiej kup ziemię do roślin kwasolubnych (może pisać do azali, rododendronów , krzewów iglastych) wyciągnij roślinę usuń starą ziemię tak jak możesz najwięcej nie uszkadzając korzeni. Jeśli jest mocno przerośnięta bryła to nic nie skub, tylko daj większą doniczkę i posadź. Jeśli ją niedawno przesadzałaś to nieprzerośnięta ziemia łatwo odpadnie i posadzisz ją do tej samen doniczki. W ten sposób załatwisz sprawę przenawożenia. Kup środek o nazwie Topsin i postępując zgodnie z instrukcją przygotuj roztwór i nim opryskaj roślinę i ewentualnie te stojące obok też. Zbyt mocnym preparatem możesz poparzyć rośliny. Poobserwuj, czy nowy młody liść też będzie lepki.
A stara paproć może jeszcze być ładna. Ja co roku swoim paprociom na wiosnę wycinam wszystkie te liście które są obeschnięte, rachityczne, o jaśniejszym kolorze. Zostaje najwyżej 1/4 liści. Po 2 miesiącach paprotka jest piękna.
Utrzymuj ziemię tylko lekko wilgotną. Po przesadzeniu nie zasilaj przez 4-5 tygodni, a później co tydzień rozcieńczonym nawozem do roślin zielonych.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
agniecha

Wysłany: 11 Maj 2006, 14:25   

Witam.
Dziękuję bardzo za rady. Paprotka już wygląda lepiej, rośnie i nie gubi liści. Okazało się, że za lepkość liści odpowada moja mama :o . Zagadka rozwiązała się dopiero w minioną sobotę. Ot moja mama niechcacy, mam taką nadzieję, przy spryskiwaniu włosów (bo podobno w tamtym pokoju najlepsze jest światło) płynnym żelem spryskała też moja roślinkę :oops: stąd lepkość liści. Teraz już tego nigdy nie zrobi, znów mam nadzieję. Tyle że przy tym już zdążyłam zrobić paproci oprysk, i całej reszcie też.
Na przyszłość będę wnosić alarm dopiero po dokładnym zbadaniu sprawy. A co do nawożenia to jest jeden plus, od tego czasu zapisuję co podaję moim kwiatom i kiedy. :D Dziękuję bardzo za pomoc.
_________________
pozdrawiam Agnieszka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group