A jak byś opryskała tak małą roślinkę? Pewnie że zrobiłam jej prysznic. Chciałam się jej cichaczem pozbyć bo nie stanowi dla mnie żadnej wartości estetycznej.
Wysłany: 9 Czerwiec 2006, 18:27 Mam nasionka aturi:):) Pomocy:):)
Witam jestem w posiadaniu nasionek aturi. niewiem dokładnie ja je przygotować i co z nami zrobić. pisze na opakowanu że nasionka mają woskową otoczkę. Prosze o dokładną instrukcję obsługi takich nasionek. Z góry dziękuję .
Pozdrawiam:):)
Na pewno razem z nasionkami masz instrukcję postępowania. Z każdymi nasionami robi się tak samo. Do wilgotnej ziemi , w ciepełko i czekać. Ta otoczka nie pozwoli nasionom zgnić. nie musisz z tą otoczką nic robić. Poprostu wysiej te nasiona. Możesz je wcześniej pomoczyć kilka godzin w letniej wodzie.
Na opakowaniu pisze żeby w wilgotny gazik zabrudzony piaskiem i pomoczyć kilka godzin. to nietrzeba pozbywaćsie tej woskowej otoczki??
a jak juz posieję to w jakiej temp trzymać i w jakim miejscu najlepiej??
Trzymaj na oknie zachodniego lub południowego okna. przykryj dodatkowo woreczkiem foliowym - to utrzyma wilgoć.
Po co zdejmować tą otoczkę? Roślina da sobie z nią radę. Nasionka są malutkie i jak byś dłubał(a) to można uszkodzić je.
Jak nasionka są drobniutkie i mają osłonkę to utrudnia to wschody. Czasami wschodzi tylko parę procent. W taki gaziki ubrudzonym piaskiem zawinąć nasiona i lekko potrzeć. Choćby tylko przetrzeć między dłońmi tak by nasiona się obracały. Ale jeśli tego nigdy nie robiłaś to zrób to z częścią nasion tak dla pewności.
Już myślałam że się pozbyłam tego habazia. Dziś patrzę a toto żyję i całkiem dobrze się ma. Wszystkie liście mu spaliłam opryskiem a on od ziemi odbija. Znaczy że chce żyć i niech tak będzie. Jak tak się pcha do świata niech ma . Brzytkie to , ale żywe i niech tak zostanie. Może nawet polepszę mu warunki bytowe.
Wysłany: 14 Październik 2006, 08:46 Czy już wiadomo co można poradzić na tę grzybicę??
Witam. Posiadam już drugą roslinkę ATURI, pierwsza niestety zwiędła, lub też poprostu jak okazuje się na tym forum zjadła ją grzybica:P było mi smutno bo to naprawdę porażająca roślinka:) Mam już drugą wykiełkowała bardzo szybko obecnie ma około 15cm i niestety na liściach znowu pojawiły się brązowe plamy i listki odpadają:/ Czy moze ktoś z Was wie jaki środek byłby na to najlepszy?? i kiedy można go zastosować?? Bo naprawdę szkoda mi tak pięknej roślinki. Pozdrawiam i czekam na odpowiedz
Trudno na podstawie takiego opisu powiedzieć czy jest to plamistość liści czy mączniak rzekomy czy szara pleśń.
Idź do ogrodniczego i poproś o środek na mączniaka rzekomego. Tlko poproś o coś w płynie bo łatwiej dozować. I opryskaj rośliny tylko opryskaj, a nie oblej bo spalisz liście.
Ja kupiłam tą roślinkę na allegro. Faktycznie, poruszała listkami. Z 10 nasionek wykiełkowało mi tylko jedno no i z tej jednej mi nic nie zostało, bo liście zrobiły się brązowe i opadły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach