To Peperomia gładka.
Poza podlewaniem, dokarmianiem w sezonie praktycznie bezobsługowa roślina.
Najlepiej rośnie za firanką przy oknie. Poradzi sobie również trochę dalej od okna, ale będzie gubić więcej liści.
Dzięki Zoe
Mam nadzieję,że Cię nie uraziłam tym,że znów zadałam to samo pytanie,mimo Twojej wcześniejszej odpowiedzi...Zaskoczyła mnie ta peperomia!
Mam ją ustawioną w przedpokoju,ale dosyć jasnym.Około 4 m na wprost od kuchennego wschodniego okna.Raczej nie mam z nią kłopotów poza tym,że tak się "dziko" rozgałęziła i raczej stoi w miejscu(chodzi o wzrost).
Wcześniej miałam ją gdzie indziej,ale chyba źle się tam czuła i od 2 m-cy stoi tutaj.
Jeszcze jedno pytanie,z innej beczki-dlaczego paprotce usychają listki? To nowy kwiatek (ok.2-3 tyg).Jest w zachodnim pokoju,nie w bezpośrednim świetle.
Jeśli schną liście pod spodem te najstarsze to wszystko w porządku.
Idzie zima roślina pozbywa się teraz masowo słabych liści. Wystarczy wyciąć tuż przy ziemi. Poza tym sprawdź jak jest z bryłą korzeniową.
Ponieważ roślina rośnie cały czas chociaż teraz wolniej więc co 2 tygodnie daj jej 1/2 dawki nawozu, Chyba, że zdecydujesz się przesadzić to bez nawożenia przez najbliższe 6 tygodni.
No to gorzej.
Takie objawy miałam na 2 paprotkach. Opryskiwałam czym się dało, ale jedna padła, druga dokarmiana mimo zimy co tydzień ale połową dawki walczyła z chorobą przez z pół roku, ale sie udało. Moja rola ograniczała się do obcinania liści do zdrowego miejsca. Prze cały ten czas wyglądała jak podgryziona, Wiosną szybko nowe liście przykryły te pogryzione.
A możesz go zdradzić?
Po remoncie mieszkania zostały mi 4 kwiatki.zaczynam więc zbierać "okazy" od nowa.Zależy mi,żeby się zaaklimatyzowały,a te starsze odżyły.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach