Wysłany: 24 Październik 2006, 16:11 BERBERYS - choroby i szkodniki
Zauważyłam dziś, że część liści na berberysie thunberga pokryta jest jakąś błyszczącą, połyskliwą substancją, lepką w dotyku. Wygląda to tak, jakby ktoś te liście posmarował miodem. Zmienionych w ten sposów jest ok. 1/3 liści na całym krzewie. Jeszcze kilka dni temu czegoś takiego nie było. Owadów ani innych szkodników nie udało mi się zaobserwować.
Dodam, że mam tę roślinę od kilku tygodni, po zakupie stała jakiś czas na tarasie, a teraz ok. tydzień temu przeniosłam ją do nieogrzewanej, widnej części domu, gdzie będzie zimować. Aha, i zaczęła już powoli zrzucać liście na zimę.
Nie wiem, czy te lepkie, błyszczące liście to oznaki jakiejś choroby ? Skąd to się mogło wziąć ? Poradźcie coś, Pysia
W bezpośrednim sąsiedztwie tego berberysu stoją także inne rośliny - hortensja i 2 kiścienie; na nich jak dotąd nie widać zmian. Czy w takim razie powinnam opryskać wszystkie rośliny, czy wyłącznie berberys ?
Dziękuję za wszystkie porady; wczoraj pierwszy raz opryskałam roślinę, efektem było znalezienie po kilku godz. na powierzchni ziemi w donicy kilkudziesięciu mszyc, które wyglądały na martwe. Niestety dziś część z tych mszyc znów się ruszała, niektóre próbowały wspiąć się na pień. Opryskałam ponownie roślinę wraz z ziemią. Nie wiem, czy przez ten powtórny oprysk nie zaszkodzę roślinie, na opakowaniu nie było mowy, kiedy ew. można zabieg powtórzyć.
Nabyłam preparat Piriflor AE, u nas w gs'ie były do wyboru tylko 2 środki, oba na bazie karbaminianów.
A przeoczyć mszyc wcale nie było mi tak trudno, generalnie nie było ich dużo, ale działały skutecznie, bo obecnie roślina wygląda na nieco zrujnowaną. Nie wiem dlaczego, ale przeglądając roślinę raz udało mi się zauważyć kilkanaście osobników, przeglądając ponownie po kilku godzinach z trudem mogłam dostrzec pojedyncze sztuki; czy one gdzieś się chowają ? zakładam, że moja spostrzegawczość mieści się jeszcze w granicach normy
W zależności od rośliny albo okupują ogonki liściowe albo spód listka. Najczęściej dobierają się do tych najmłodszych liści.
Powiem szczerze, że nie znam tego środka. Niemniej jeśli roztwór zrobiłaś zgodnie z instrukcją to nie masz się co martwić. I dobrze, że opryskałaś ziemię.
Popatrz na parapecie czy on albo szyba nie są lepkie i w kropki. Jeśli znajdziesz to trzeba szybko zmyć. Tam też są jaja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach