A przy tym mam pytnie: czy ktoś wie jak przygotować do sadzenia a potem wysiać nasionka z owocu granata? W sensie z żywego owocka kupionego na rynku, w warzywniaku czy markecie...
To wielka frajda jak coś się samemu samiusieńkiemu wyhoduje
Zjedz granat plując pestkami do pudełeczka. Potem wsyp pestki do garnka z ciepłą wodą i zostaw na noc. Po przyjściu z pracy nasyp ziemi do pudełka po dużych lodach(by było większe), poukładaj nasionka na ziemi i przysyp centymetrową warstwą ziemi. Pudełeczko zmknij wieczkiem lub włóż do woreczka i postaw na kaloryfer i czekaj. Jak coś wyjdzie daj znać.
Już jakiś czas temu udało mi się nabyć granat, spożyć go, namoczyć odzyskane pestki i posadzić wg wskazówek. I teraz rodzi się moje kolejne pytanie: jak długo bede czekać na rezultaty? I jeszcze jedno: jak często to podlewać?
Nie przelewaj ziemi bo nasiona mogą zgnić. A na pytanie ile będziesz czekać to mogę tylko rozłożyć ręce i powiedzieć nie wiem. Na pewno przyspieszysz jak będzie pudełko stać na czymś ciepłym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach