Sit po posadzeniu wiosną do nowej doniczki rozrósł się bardzo szybko i już wymaga większej. Rośnie w ziemi ogrodowej "piaszczystej", dobrze przepuszczalnej z dodatkiem torfu (1:1). Teraz, jesienią, podlewam go co drugi dzień, ale obficie. W mieszkaniu mam ok. 20-22 stopni i raczej w zimie nie będzie więcej.
Roślina stoi ok. pół metra od wschodniego okna. Na parapecie już dawno przestała się mieścić.
Nigdy go nie spryskiwałam.
Na wiosnę spróbuję go podzielić.
Jako roślina bagienna latem może stać na brzegu oczka wodnego z korzeniami zanurzonymi w wodzie.
Rośnie jak szalony,w ciągu roku musiałam go przesadzać 3 razy. Uwielbia wigloć, ja go spryskiwałam w lato nawet dwa razy dziennie, a w doniecznie miał zawsze wilgotnie. Co to światła nie był wymagający , rósł na maleńkim łazienkowym oknie zachodnim. Zresztą bardzo lubił tą łazienkę, bo było tam wilgotno. Po przeprowadzce nie mógł już mieszkać w łazienke- ciemna, bez okna- wieć postawiłam go w pokoju. I niestety, pomimo, że dbałąm o wilgotność powietrza, zdewniał i zasyszył się w dwa tygodnie. Wyglądał jak kłębek wikliny. Stąd rada , zastanów się dwa razy zanim go przestawisz.
A poza tym to świetna roślinka, daje mnóstwo radości jak pojawiają się te pokręcone pędy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach