Róża, to, co wyrośnie z nasion w 99% będzie jednoroczne, a w 100 - nieprzewidywalne.
Rozmawiałam kiedyś z hodowcą fuksji na ten temat - mówił, że rozmnażanie z nasion stosuje wyłącznie w celu hodowania nowych odmian (inaczej się ich nie da wyhodować), ale wygląda to tak, że na jedną roślinkę a) będącą przedstawicielką nowej odmiany i b) zdrową i zdolną do przeżycia dłużej, niż jeden sezon przypadaja setki, a czasem tysiące roślinek, które lądują w koszu bo albo a) nie chcą być nową odmianą, lub b) są zbyt delikatne.
Dlatego jeśli kupujesz nasiona, nie licz na to, że wyrośnie z nich konkretna odmiana, ani na to, że będą to rośliny okazałe - na nasionach fuksji, które czasem można kupić w Belgii, zazwyczaj jest informacja, że jest to mała krzewinka jednoroczna, o zróżnicowanym pokroju, kolorystyce i wielkości kwiatów. Jeśli Cię takie coś rajcuje - siej śmiało Podobno to łatw wschodzi, schody zaczynają się później
W każdym razie jeśli wysiejesz, koniecznie zdaj relację
Również widziałam w Auchan nasiona fuksji- cos koło 8 zł za kilka nasionek. Ale u nas łatwo o sadzonki to również nie zawracałam sobie tym głowy. / Nasiona z Vilmorin. /
Róża, jeśli chcesz, ja Ci na wiosnę zrobię sadzonki z ciekawych odmian.
A teraz w ogóle nie jest dobra pora na szukanie fuksji, bo jest późno i one za chwilę będą szły spać na zimę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach