Mam dwie fuksje zwisające, rosną i kwitną ładnie, tylko nie wiem co z nimi zrobić na zimę? Czy mogę je obciąć i zanieść do ciemnej piwnicy o dodatniej temepraturze całą zimę i od czasu do czasu podlewać żeby nie rpzesuszyć korzeni? Poradźcie, bo chciałabym je utrzymać do przyszłego sezonu.
_________________ Zaglądaj tam, gdzie widzisz kwiat, tam dobre serca mają, źli ludzie kwiatów nie trzymają
Takie ryzyko też istnieje, do tej pory zginął mi tylko stary mop, ale widziałam w ubiegłym sezonie, że sąsiedzi z góry trzymali na półpietrze swoje pelargonie, to może moim też pozwolą przezimować .
_________________ Zaglądaj tam, gdzie widzisz kwiat, tam dobre serca mają, źli ludzie kwiatów nie trzymają
witajcie!
a ja chciałam się dopytać, od kiedy nie podlewać już fuksji na zimę. Właśnie wczoraj wieczorem zabrałam swoją do domu, kwitnie jeszcze i nie wiem, co dalej, nie chciałabym jej stracić po ciężkiej walce letniej. Latem bardzo mi chorowała,myślałam, że ją stracę, ale dzięki WAM dalej jest piękna.
I co dalej?
Na razie jest za ciepło by jej nie podlewać. Roślina sama da ci znać kiedy będzie miała ochotę na odpoczynek. Przestanie kwitnąć, mogą jej zacząć opadać liście i wówczas powoli zaczniesz ograniczać podlewanie. Nigdy nie rób tak by zaprzestać podlewania zwłaszcza jeśli zimujesz ją w mieszkaniu gdzie jest zbyt ciepło. Korzenie nie mogą przeschnąć.
no to jeszcze troszkę poczekamy . Cała jest w kwiatkach i ma sporo pąków.
Na zimę chcę ją wystawić do domku gospodarczego u rodziców. Tam jest bardzo chłodno, ale mrozu na pewno nie będzie, za to będzie miała bardzo widno. I tak jak przeczytałam gdzieś wcześniej, mam zamiar podlewać ją raz w miesiącu. To chyba będzie dobrze, prawda?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach