Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
mam róże na balkonie
Autor Wiadomość
bez


Wysłany: 2 Lipiec 2006, 05:27   

Ja też miałem różę na balkonie, ale mi zmarzła już pierwszej zimy mimo zabezpieczenia steropianem.
Jak zabezpieczasz róże na zimę ?

bez
_________________
Pozdrowienia z Sopotu !
 
 
Gagatek 


Wysłany: 2 Lipiec 2006, 09:31   

Jeśli masz różę na balkonie to najlepiej przenieść ją do piwnicy i tam od czasu do czsu ją delikatnie podlać. Jeśli nie masz piwnicy to ustawić ją przy ścianie - tam od mieszkania ściana powinna być cieplejsza. Następnie jak zrobiłeś otulić grubym steropianem. Można ją wstawić do otwartego pudła i ścianki wypełnić czymś między doniczką a pudłem. Koronę rośliny też ochraniamy bo ona jest najbardziej podatna. Nie można róż przycinać na zimę bo to zmniejszy jej szansę przeżycia. Najlepiej zrobić jej chochoł ze słomy.
Niech nie stoi w przeciągu.
Dobrze jest postawić doniczkę na styropianie bo posadzka jest często bardzo zimna.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
bez


Wysłany: 3 Lipiec 2006, 05:21   

Oj Gagatku ! To wszystko co podajesz to żywa teoria a ja potrzebuję jakiejś praktycznej porady. Wszystko zrobiłem wg Twoich porad a róża zginęła, dlatego jestem ciekaw jak to się udało Koziczce.
Ale po kolei:

Gagatek napisał/a:
Jeśli masz różę na balkonie to najlepiej przenieść ją do piwnicy i tam od czasu do czsu ją delikatnie podlać.


Tego nie zrobię, bo piwnica jest wilgotna i wszystko w niej szybko pokrywa się pleśnią - nie mówiąc już o tym, że w donicy jest 70 litrów ziemi i jest co dźwigać.

Gagatek napisał/a:
Jeśli nie masz piwnicy to ustawić ją przy ścianie - tam od mieszkania ściana powinna być cieplejsza.


Tak było.

Gagatek napisał/a:
Następnie jak zrobiłeś otulić grubym steropianem.


Tak było.

Gagatek napisał/a:
Można ją wstawić do otwartego pudła i ścianki wypełnić czymś między doniczką a pudłem.


Było trochę inaczej - całość była owinięta starym kocem.

Gagatek napisał/a:
Koronę rośliny też ochraniamy bo ona jest najbardziej podatna.


Było całkiem odwrotnie - korona była zielona stosunkowo długo, więc cały czas się łudziłem, że może jednak jeszcze odbije. Zaczęła czernieć dopiero, gdy nastały upały.

Gagatek napisał/a:
Nie można róż przycinać na zimę bo to zmniejszy jej szansę przeżycia. Najlepiej zrobić jej chochoł ze słomy.


Nie były przycięte, nie miały chochoła a na wiosnę były zielone i żywe.

Gagatek napisał/a:
Niech nie stoi w przeciągu.


Nie stała.

Gagatek napisał/a:
Dobrze jest postawić doniczkę na styropianie bo posadzka jest często bardzo zimna.


Stała na styropianie.

W tym roku chcę zaryzykować ponownie, bo bardzo lubię otwierać drzwi balkonowe i delektować się zapachem róż. Niestety, nie mam pojęcia, gdzie zrobiłem błąd.

bez
_________________
Pozdrowienia z Sopotu !
 
 
Gagatek 


Wysłany: 3 Lipiec 2006, 09:18   

Nie odpowiem ci gdzie był błąd, bo nie wiem.
Często się zdarza że korona jest zielona przez całą zimę a dopiero na wiosnę widać że zaczyna mieć brązowe pędy.
Róża jak przemarźnie w zimie to jest zielona - do momentu ciepłych dni i rozmarznięcia pędu.
Może miała za sucho? Zimą też trzeba czasem podlać.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 3 Lipiec 2006, 14:21   

70 litrowa donica na 1 różę to chyba trochę za dużo. Chyba, że jest więcej róż.
W tym roku wiele roślin okrytych przemarzło w gruncie gdzie korzenie mają więcej ziemi. Nie wiem czy górę doniczki też okryłeś czy tylko boki.
Przy przechowywaniu w doniczce baaaardzo ważną sprawą jest podlewanie w czasie kiedy temperatura na zewnątrz jest powyżej zera.
Bo jego brak spowoduje tzw. suszę fizjologiczną i roślina nie ginie od mrozu tylko dlatego, że w tkankach brak wody. Dlatego zaleca się by przed zabezpieczaniem bryły dobrze podlać i to zarówno w gruncie jak tym bardziej w doniczce. W donicy trzeba to robić w ciągu zimy także, co wiąże się ze zdjęciem okrycia z górnej części doniczki.
Tak przechowuję azalię w donicy i jak na razie odpukać udaje się.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
bez


Wysłany: 4 Lipiec 2006, 05:57   

Zoe napisał/a:
70 litrowa donica na 1 różę to chyba trochę za dużo. Chyba, że jest więcej róż.
W tym roku wiele roślin okrytych przemarzło w gruncie gdzie korzenie mają więcej ziemi.


Nie bardzo się mogę zgodzić z tą argumentacją - całe moje doświadczenie mówi mi, że im większa doniczka tym lepiej (bo tym bardziej przypomina warunki naturalne). Chociaż przyznaję, że są rośliny, które lubią ciasne doniczki, to jednak róż do nich nie zaliczam.

Potwierdzam natomiast, że ta zima była wyjątkowo niekorzystna dla róż i u mnie w ogrodzie także kilka roślin zginęło. Może to właśnie była przyczyna mojego niepowodzenia - trafiłem od razu na pechowy rok. Ale w takim przypadku róże powinny wyginąć i na innych tarasach w tym i u Koziczki - dlatego licząc na komentarze uprawiających podczepiłem się do tego właśnie tematu.

Wykluczam motyw wyschnięcia. Doniczka nie była przykryta od góry, bo miałem w niej dziką różę (Rosa rugosa 'Plena'), której w gruncie nigdy nie przykrywam i nigdy mi nie przemarzła (w tym roku także!). Przez większość zimy siedziała w czapie śniegu a gdy śnieg tajał ze spodka aż się przelewało.

bez
_________________
Pozdrowienia z Sopotu !
 
 
Gagatek 


Wysłany: 4 Lipiec 2006, 10:29   

Mogła przemarznąć. Na każdym balkonie/tarasie są inne warunki. Może miałeś więcej wiatru albo było mało ciepłego słońca. W moim ogródku ten sam gatunek posadzony w kilku różnych miejscach różnie się zachował. Jedna roślina wygląda pięknie natomiast druga przemarzła.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Gagatek 


Wysłany: 4 Lipiec 2006, 10:32   

Kiedy odkryłeś tą różę?Dwa lata temu wsadziłam do ogródka pienne i na zimę otuliłam korony. Na wiosnę odkryłam i zaczęły rosnąć. Potem przyszedł delikatny przymrozek dwudniowy i szlak trafił moje róże. Pomimo iż wytrzymały 20*C mrozu w zimie to po odkryciu nie dały rady z -4*C. Wina leży po mojej stronie - za wcześnie odkryłam koronę.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 4 Lipiec 2006, 13:00   

Trudno możesz się nie zgadzać ale w uprawie pojemnikowej panuje generalna zasada doniczka mniejsza od korony. Roślina w pojemniku zachowuje się zupełnie inaczej.
Gdyby tak postępowano ze wszystkimi roślinami tarasowymi to paroletnią daturę trzeba by wsadać do pojemnika conajmnie 120 litrowego. A przy szybkim w takim wupadku wzroście korzeni za rok 160 litrów i.....
Zrobisz jak będziesz uważał, ale jeszcze raz powtarzam w ogrodnictwie pojemnikowym panuje zasada doniczka mniejsza od korony. Ponieważ ziemię w donicy mamy możliwość bardziej kontrolować.
A tak na marginesie Gagatek jest producentem róż i jej zdanie w tym temacie ma swoją wagę.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
bez


Wysłany: 5 Lipiec 2006, 05:07   

Zoe napisał/a:
Trudno możesz się nie zgadzać ale w uprawie pojemnikowej panuje generalna zasada doniczka mniejsza od korony.


Skoro się upierasz, to wierzę na słowo. Czy mogłąbyś tę zasadę szerzej objaśnić i podać kilka przykładów? Zawsze jestem gotów nauczyć się czegoś nowego.

Zoe napisał/a:
Roślina w pojemniku zachowuje się zupełnie inaczej.

Tu mnie kompletnie zaskoczyłaś ! U mnie te same rośliny zachowują się zupełnie podobnie i w gruncie i w doniczkach. Co dokładnie masz na myśli ?

Zoe napisał/a:
Gdyby tak postępowano ze wszystkimi roślinami tarasowymi to paroletnią daturę trzeba by wsadać do pojemnika conajmnie 120 litrowego. A przy szybkim w takim wupadku wzroście korzeni za rok 160 litrów i.....


O ile Cię dobrze zrozumiałem to te datury zginęłyby od nadmiernych doniczek ?

Zoe napisał/a:
Zrobisz jak będziesz uważał, ale jeszcze raz powtarzam w ogrodnictwie pojemnikowym panuje zasada doniczka mniejsza od korony. Ponieważ ziemię w donicy mamy możliwość bardziej kontrolować.


Z tym drugim zdaniem się zgadzam, ale (jak pisałem wyżej) niezbyt chyba rozumiem w/w zasadę, bo (wracając do mojej róży) :

- w chwili sadzenia miała ok 30 cm (czyli wbrew zasadzie, bo korona była mniejsza od doniczki)
- ale nowe przyrosty sięgały metra (czyli zgodnie z zasadą, bo poza doniczkę)

Czy mogę zatem tę przyczynę wkluczyć, bo w chwili śmierci róża rosła zgodnie z zasadą ?

Zoe napisał/a:
A tak na marginesie Gagatek jest producentem róż i jej zdanie w tym temacie ma swoją wagę.


No to Gagatku możemy sobie rękę podać, bo ja przez całe zawodowe życie zajmowałem się głównie rozmnażaniem roślin, w tym i róż.

bez
_________________
Pozdrowienia z Sopotu !
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Konstrukcje stalowe nowe, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group