Ja miałam, ale okazało się że na balkonie (wystawa południowo-zachodnia) mam za ciepło i roslinki wiecznie wygladały na lekko zwiędnięte. Co do mszyc, na wszystkie rosliny, nawet te domowe uzywam Pirimor. Wszystkie inne nie były do końca skuteczne.
Była zwiędnięta bo zapomniałaś, że jest mało ziemi i latem pod nasturcję trzeba sporo wody przynajmniej rano i wieczorem. W gruncie uprawia się ją w pełnym słońcu a nie więdnie bo istnieje posąkanie wód gruntowych. Na balkonie trzeba jej zapewnić dostateczna ilość wody a odwdzięczy się pięknym kwitnieniem.
A mozna cos zastosowac, zeby zapobiec pojawieniu sie mszyc?
Zeby nie zwalczac ich, tylko zeby w ogole sie nie osiedlily na nasturcji?
Sa jakies takie srodki?
Raz widzialam na balkonie nasturcje - wygladaly super egzotycznie, byly ogromniaste, masa lisci i kwiatow - naprawde robily wrazenie.
Nie ma takich preparatów.
Jak chcesz mieć taką nasturcję to do połowy czerwca zasilaj biohumusem, florowitem. Od połowy czarwca przejdź na rozpuszczalny nawóz do roślin kwitnących. Efekt murowany. I pamiętaj o wodzie. Taka masa liści musi mieć co pić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach