Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
niecierpki nowo?gwinejskie??
Autor Wiadomość
Aldieb

Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 20:42   niecierpki nowo?gwinejskie??

Witam serdecznie wszyskich
moja pierwsza wizyta na tym forum wiąże się niestety z pytaniem. 3 tygodnie temu kupiłam 8 sadzonek niecierpka prawdopodobnie nowogwinejski, czy jakoś tak. miały dużo ładnych kwiatów. posadziłam je w skrzynkach na balkonie i tak sobie rosły (??) wiem że lubią wilgoć, więc nie pozwalałam ziemi przeschnąć. Zaczęły niestety marnieć, dwie sadzonki padły, nagle zrobiły się wiotkie z dnia na dzień, nie wypatrzyłam żadnych pasożytów a liście wyglądały jak poparzone przez słońce (tylko słońca brak .. ) zastanawiam się, czy poprostu nie zmarzły ? i dlaczego tylko 2 ( trzecia dogorywa właśnie). pozostałe żyją, choć nie mają się dobrze. nie wiem co robić bo wstawienie ich do domu jest niemożliwe. Może macie inne pomysły, co mogło spowodować ich słabą kondycję?

pozdrawiam i przepraszam za dłużyzny
Ania
 
 
Gagatek 


Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 20:59   

Może dałaś im jakiś nawóz?
Jest też taka możliwość że nie były zahartowane i poprostu padły od słońca. Jeśli zrobiły się wiotkie to prawdopodobnie dostały zgnilizny. Wyciągnij jeden taki już nad zdechnięciem i zobacz jak wygląda jego szyjka tuż nad korzeniem. Jak się rozmazuje to zgnilizna .
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
  
 
 
Gagatek 


Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 21:00   

Ostatnio z resztą było dosyć chłodno i nadmierne podlewanie mogło im zaszkodzić.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Aldieb

Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 21:55   

dzięki za podpowiedź

cały czas miały wilgotno i jeden z nich po "pociągnięciu" łatwo wyszedł z ziemi i był ciemny, jakby zapleśniały, nie nawoziłam niczym. zastanawiam się, czy nie zapodać im czegoś na grzybka? drugi "padnięty" soczyst, zielony przy ziemi. szkoda, że nie mogę ich zabrać do domu. Były piękne na początku. Może jak przeżyją jutrzejszy dzień pochmurny i dostaną trochę słońca to odżyją...

pozdrawiam gorąco
Ania
 
 
Gagatek 


Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 21:59   

Mają grzybka. Jutro powinnaś podać jakiś środek grzybobujczy bo inaczej pożegnasz się z resztą.
Jak już uda ci się je uratować to musisz sprawdzać czy nie mają mszyc. Niecierpki są na nią bardzo podatne z resztą jak i na przędziorki. Można raz na dwa tygodnie opryskać profilaktycznie od robali.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Aldieb

Wysłany: 9 Czerwiec 2006, 23:42   

wielkie dzięki za podpowiedzi
jutro/ dziś wyskoczę do jakiegoś lepiej zaopatrzonego "centrum" kiwiatowego i jakiś specyfik zanabędę. jednak bez wsparcia ze strony słoneczka chyba na cuda nie mam co liczyć ... a tak tęsknię za miłym, słonecznym dniem, moje rośliny jeszcze bardziej..
zastanawiam się, kiedy ew. powinnam zacząć je zasilać. ziemia nie jest nowa tylko drugi sezon, rok temu były pelargonie i rosły jak szalone. Owszem,cczęśc ziemi została dosypana i wymieszana ale nie całość.
i teraz po dokładnym przejrzeniu skrzynki zauważyłam pojawiający się mech, czy powinno mnie to niepokoić czy to jest OK ?

pozdrawiam wbrew pogodzie
słonecznie i ciepło
Ania
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 10 Czerwiec 2006, 08:15   

Aniu w pochmurne i chłodnie dni rośliny należy znacznie mniej podlewać bo ich potrzeby są bardzo zmniejszone. Roślina pobiera wilgoć także przez liście.
Poza tym pamiętaj, że roślina lepiej zniesie brak wody niż jej nadmiar.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Aldieb

Wysłany: 10 Czerwiec 2006, 08:34   

pierwszy raz kupiłam niecierpki i dowiedziałam się, że lubią mieć wilgotne podłoże i nie przesuszać, stąd moja nadgorliwość (a wiadomo, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu... )
dzięki za podpowiedzi
jestem jeszcze zielona w sprawach pielęgnacji i hodowli roślin
mam nadzieję, że się to za czas jakiś zmieni i to nie kosztem moich roślin :)

pozdrawiam
i miłego dnia !!

Ania
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 10 Czerwiec 2006, 10:08   

Na pewno ci się powiedzie. Każdy z nas ma za sobą ogrodnicze katastrofy.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Aldieb

Wysłany: 11 Czerwiec 2006, 18:01   

dzięki:)
nie poddaję się, w najgorszym wypadku wymienię rośliny na nowe, ale to po "katastrofie" teraz walczę o ich życie. Niestety nie udało mi się ze względu na pracę kupić coś na ten problem, ale jutro napewno!

Cieszę się, że pogoda zrobiła się słoneczna!

pozdrawiam
Ania
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group