Wysłany: 22 Sierpień 2007, 10:11 Pierwiosnki na balkonie..
Mam pytanie.. Czy Primule utrzymają się na balkonie.. Bardzo prosze o pomoc.. Pozdrawiam..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Tak, głównie chodzi o zimę bo one podobno muszą mieć przestrzeń a ja nie mam mozliwości wysadzenia ich na jakiś czas do ogródka.. Cały czas będą rosły w korytku na balkonie..
Przepraszam że niedokładnie sformułowałam pytanie.. POzdrawiam..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
A jak je umieszcze w kartonie wypchanym np gazetami i okryje delikatnie trocinami to przetrwają i zakwitną na wiosnę..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Spróbuj. Z moich (kilkuletnich) doświadczeń wynika, że byliny dobrze zimują (oczywiście w opatulonych pojemnikach), pod warunkiem, że nie mają zimą za mokro. To co straciłam wcale nie wykończył mróz tylko woda .
Mówiąc "trociny" masz na myśli korę ?
Czytałam gdzieś kiedyś że zamiast kory mogą być trociny a ich mam pod dostatkiem bo mam szynszyla.. Ale jak uważasz że kora będzie lepsza i pewniejsza to grzecznie zastosuję się do rady bo chcę bardzo żeby mi przetrwały.. Pozdrawiam..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Nie upieram się, że kora lepsza...
Może zapytaj Zoe ?
Co do opatulania to rekomenduję styropian na dnie pudła, folia bąbelkowa wokół skrzynki, a reszta przestrzeni wypchana gazetami. I miejsce takie, żeby deszcz się nie lał (ew. pudło zamknąć i położyć na nim kawałek folii, obciążonej czymś żeby wiatr nie porwał).
Dziekuję Wam bardzo za rady.. Mam nadzieję że przeżyją u mnie.. Pozdrawiam..
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach