Witajcie,
przyczyniłam się do zniszczenia datury mojej babci:(
Babcia kupiła w maju sobie i mi małe datury. Rosły sobie obie pięknie, moja codziennie nawożona specjalnym nawozem do datur nieco szybciej, babci miała jaśniejsze liście. Odlałam więc do słoiczka nawozu i zawiozłam babci, mówiąc jak rozcięczyć. Niestety babcia(chyba przez zmęczenie upałami i wiek) podlała ją 1/3 małego słoiczka czystego nawozu (sic!). I jej roślina się spaliła.
Podlewała dużą ilością wody, wymieniała górne warstwy ziemi, co można jeszcze zrobić, żeby pomóc jej się odbudować?
I czy po takim chemicznym potraktowaniu jeszcze sie odbuduje i będzie rosnąć dalej?
pozdrawiam i dzięki z góry za odpowiedzi. Bo w tym wszystkim głupio mi.
Na pocieszenie babcia ma drugą daturę, tylko ta miała mieć wymarzone białe kwiatostany.
_________________ Pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych ludzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach