Tak mi się właśnie coś wydawało, ale szukałam potwierdzenia u Was w zeszłym roku miałam tylko pelargonie i juz zapomniałam co było 2 lata temu Dzięki Aniu teraz juz nie mam wątpliwości
czytam i chyba już wiem dlaczego tak ostatnio podupadły na zdrowiu moje surfinie! Na każdej prawie jest pełno mieszków z nasonami, które dosłownie ZASYPAŁY surfinie! To znaczy,że owoce należy usuwać? Ucinać? Czy one bardzo osłabiają kwiaty?
No pewnie, że trzeba urywać i to już wtedy gdy kwiatek przekwitnie, razem z zieloną gałązką. Nie narazisz wtedy rosliny na duży wysiłek jak pisze Zoe. W przeciwnym razie będzie zużywała energię na wytwarzanie nasion, a nie nowych paków
Na poczatku maja kupilam malutka surfinie i posadzilam do ziemi, na sloncu. Rosnie sobie, czasem cos podgryza ale trzyma sie dzielnie, rosnie i kwitnie. Jest maluskim krzaczkiem. No i teraz w czym problem: kwiaty miala koloru czerwonego z biala obwodka. Stopniowo zaczely sie zmieniac i teraz to sa biale kwiaty z czerwonym srodeczkiem i wychodzacymi z niego promieniscie czerwonymi liniami. Nawet chyba teraz bardziej mi sie podoba, ale czym ta zmiana mogla byc spowodowana ?
Podlewam codziennie wieczorem, co 2-3 dni z nawozem do surfinii w polowie dawki. Rosnie na sloncu.
Wysłany: 14 Sierpień 2007, 11:07 Re: surfinia - jakie warunki ?
Mam surfinie na przechowanie na kilka dni.Stoi w 3 skrzynkach na tarasie i stwierdzam że ma brzydki zapach.Moje pytanie czy to kwestia nawozu jakim była do tej pory podlewana czy tez sama surfinia ma taki zapach.
Może ma za mokro i gnije? Mojej praktycznie nie czuć.
Może masz racje bo ostatnio były dość spore opady a taras jest odsłonięty .Tych kwiatów jest dużo bo pełne trzy podłużne donice ale zapoach poczuliśmy jak tylko je przywieziono do nas a wtedy było sucho. Muszę to sprawdzić. Bardzo dziekuje za wskazówki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach