Polataj po ogródku i z róznych miejsc i różnych głębokości weź po łyżce. W sumie to powinno być mniej więcej tyle by zapełnić połowę przeciętnej reklamówki. W poniedziałek zadzwonię do najbliższej i podam ci obecne ceny. Powinnaś się jednak zamknąć w okolicy 150 zł.
Ogromne dzięki ! Wystarczy mi wiedziec, ze to moze byc 100-200 Bałam się, że coś takiego koło tysiąca kosztuje.
Moja kiedys czerwona surfinia jest coraz bardziej biała. Ładna Ma czerwone środeczki i cienkie kreseczki. Wiatr, ktory tu szaleje od 2 dni nic jej nie zrobił, ale ona rośnie w dołku, osłonięta jest. Natomiast ta "biskupia" to juz wrak. Najpierw ja namieszałam z podlewaniem, potem wiatr dokonczył. Zabrałam do domu i porobię sadzonki z czego się da. Z tych, co wczesniej zrobiłam, dwie rosną jak na drożdżach. Jedna chyba umiera, a pozostałe 3 jakby zaczynały rosnąć. Ciekawe, czy da się wyhodować kwiatki na przyszły rok ? Kiedy powinno sie (prawidłowo) robic sadzonki z surfinii ?
Ponieważ główny temat tu to surfinie, to moje pytanie właśnie na temat tych kwiatków: Powiedzcie, jak długo surfinie wytrzymują na balkonie?tzn.do kiedy, do pazdziernika? i potem jak rozumiem na śmietnik?? I tak nie wiem, czy moje tak długo zostaną na balkonie , bo może pamiętacie jak pisałam niedawno,że wróciłam z urlopu i zastałam pousychane kikuty moich kiedys ślicznych kwiatów. Ale niektóre odbiły!!Wypuściły kwiaty! Zauważyłam,że najsilniejsze są ciemnofioletowe, a jasne nie mają już w ogóle kwiatów lub jak wypuszczą to od razu jakby były pousychane?zwiędnięte?nie rozwijają się,niestety. No, prprzepraszam , ale się rozgadałam o moich surfiniowych problemach!
surfinie wytrzymują praktycznie do przymrozków. Jesli jest piękna pogoda potrafią przetrwać do początku listopada. Później faktycznie śmietnik
Trzymam kciuki za reanimacje Twoich surfinii...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach