Witam! Mam pytanie dotyczące przygotowania kwiatów do zimy. Na balkonie mam róże pnące i tradycyjne a także lonicerę oraz milin. Chciałabym wiedziec czy przed zimą należy je przyciąc- znajomy powiedział, że po takim zabiegu ładniej kwitą i rozrastają się na wiosnę. Niestety ja jestem początkującą ogrodniczką i nie bardzo wiem czy odniesie to porządany efekt a jeżeli tak to jak się do tego zabrac? Z góry dziękuję za odpowiedź!
Dobrze by było gdybyś napisała o jakiej wystawie masz balkon. Takż czy jest on wystawiony na wiatryco zimą może być groźniejsze niż sam mróz.
Poza tym napisz w jakich donicach rosną. Spróbuj tak to napisać byśmy ten twój balkon zobaczyły oczywiście jeśli nie masz możliwości nam go pokazać.
Balkon jest ustawiony na płd i osłonięty przed wiatrami. Donice są mrozoodporne ale chcę je zabezbieczy dodatkowo folią z "bąbelkami i włókniną. Istnieje też możliwośc umieszczenia kwiatów w piwnicy bądź suszarni-sąsiedzi też posiadają rośliny balkonowe więc nie ma z tym problemu. Najbardziej interesuje mnie czy nalezy je przyciąc czy też nie. Rośliny te są u mnie dopiero od tej wiosny więc nie bardzo orientuję się co może im zaszkodzi tym bardziej, że niektóre z nich pięknie kwitły.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam.
Jeśli to są rośliny bardzo duże i trudno byłoby je zabezpieczyć to przytnij po przymrozkach. Jeśli nie są to rośliny duże to cięcie zostaw do wiosny.
W czasie zimy znajdziesz w necie trochę opisów poszczególnych roślin i będziesz wiedziała, gdzie i jak uciąć, by otrzymać zamierzony efekt.
Wyniesienie do piwnicy odpada dlatego, że jest tam ciemno a temperatura plusowa i róże mogą wybijać i pojawią się cieniutkie pędy o prawie białym kolorze. To już lepiej suszarnia.
Milin na pewno musisz znieść, zresztą o milinie sporo przeczytasz w naszej encyklopedii wystarczy kliknąć w baner. Codziennie coś nowego tam się pojawia więc i lonicera się tam za niedługo zjawi.
Dziękuję za dokładne informacje. Napewno będę uważnie śledzic wszelkie nowości o "moich" roślinach. Odnośnik do encyklopedii wiele mi wyjaśnił. Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam
Moj balkon jest zachodni , czasem bardzo wietrzny w zimie choc osloniety. kiedys w zimie trzymalam na nim iglaki, ktore zreszta bardzo mi sie podobaja mialm iglaczki stojace na styropianie, otulone gazetami ale niestety nie pomoglo.Korzinki zamarzyly i od tego czasu nie mam nic w okresie zimowym.
W tym roku chyba nie ma specjalnie problemu z zimowaniem? U mnie nawet jeszcze azalie stoją.... choć nie powinny przetrwać
W związku z ciepłą zimą pojawił sie u mnie inny kłopot - ostatnie silne wiatry ujawniły, że róza pnąca ma już zielone gałązki i listki... (była owinięta razem z podpórką taką specjalną włókniną). Cóz bylo robić... przed spodziewanymi mrozami wstawiłam do pokoju. Jak tak dalej pójdzie to na Wielkanoc będe miała różyczki .. niechcący.
Oczywiście
Ta róża i tak jest chyba dośc wczesna... gdy w ub. roku kupowałam ją w OBI jako kwitnący krzew, to 'normalne' róże dopiero nieśmiało wypuszczały gałązki....
Pozdrawiam
Moje rośliny też zupełnie zwariowały. Ja zimuję je na widnym ale nie ogrzewanym strychu. Tam naprawdę jest zimno choć nie ma ujemnych temperatur, a one nie dość, że ruszyły z wegetacją to jeszcze wiele z nich ma już pąki kwiatowe. Np. Powojnik i tzw. Błękitna burza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach