Dzieki--ale ja to raczej z tych matolow komputerowych.Jednak jak moje cudo będzie w pełnym rozkwicie tojakos sobie poradzę i zdjecie wyślę
..Nie pamiętam kiedy mogłam tyle gadać o kwiatach i nikt nie mówił że marudzę
I masz babo placek!!!! Pochwaliłam sie moim anturium a dzicco widzę......kolejny pąk 'ktry zaczeło wypuszczacjakis dziwny1!!Przy nasadzie ogonkazbrązowial;widac ;że jak sie rozwinie to będzie miał obrzeże z 1 str.takie samo.Co znow zchrzanilam????
Gość
Wysłany: 6 Kwiecień 2006, 14:27
Pewnie nic nie zchrzaniłaś. Czasem mimo naszych starać coś idzie nie tak. Poczekaj jak się rozwinie. Może nie będzie źle. To, że kwitnie to już sukces.
Czy brazowe plamy na kwiatach (choroba grzybowa? plesn?) anturium od opryskiwania ich (to przez moje lenistwo.. podczas opryskiwania nie uwazalam zbytnio czy woda dociera do kwiatow czy nie) to choroba calej rosliny czy tylko kwiatow Jak na razie musialam wyrwac 3 kwiaty, ktorym zaczely tworzyc sie plamy, ale z liscmi jest wszystko w porzadku. Czy po zaprzestaniu opryskiwania nie powinno byc juz takich problemow?
Sa czyste i suche ostatni raz opryskiwalam okolo 5-7 dni temu.. zauwazylam dzisiaj brazowienie na mlodziutkim kwiatku, dodatkowo w miejscu brazowienia zrobil sie jakby zeschniety i przeswitujacy troche, co dziwne przy innych kwiatach ktore mialy te plamy nie bylo tego zasychania i przeswitywania. Wyjelam rosline z doniczki - korzenie wygladaja ok - w kazdym razie te zewnetrzne bo nie rozwalalam bryly.. rozowiotkie.. niektore jakby brazowe ale twarde. Roslina ma od dluzszego czasu wilgotne podloze - nie wiem czemu bo juz od dluzszego czasu czekam az wyschnie zeby ja podlac.. ma swiatlo rozproszone, nie wiem moze wczesniej bylo jej triche za zimno bo ja sie dusze przy zamknietym oknie a bylo chlodno wczesniej. stoi na misce z woda. Towarzystwo ma dobre - miltonia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach