Nie wiem co się na tych stronach dowiedziałaś ale bluszcz to roślina lubiąca dość niskie temperatury(jak dla człowieka). Może być uprawiana w pokojach o północnej wystawie więc nie potrzebuje dużo światła.Z wyjątkiem odmian pstrolistnych. Ziemia stale lekko wilgotna. Wymaga zasilania, ale rozcieńczonym nawozem z przewagą azotu. Zimą ograniczamy podlewanie i temperaturę. Ziemia powinna zawierać wapń.
Panuje przekonanie, że bluszcz powinien być przesadzany co roku. I coś w tym jest bo dopuki miał świeżą ziemię to ładnie rósł.
To są takie podstawowe wiadomości.
Moj bluszcz od zeszlego roku wlasciwie w ogole nie urosl, mimo ze stosuje sie do podanych wyzej warunkow. Czy to, ze w zeszlym roku byl zaatakowany przez przedziorki moze byc tego przyczyna? Leczony byl srodkiem chemicznym - magus 200.
Odmiany pstrolistne to np. Hedera helix 'Golden Inge'? Chodzi o te jasne plamy na liściach? Pytam bo na pewnej stronie "ogrodniczej" napisali, że ta odmiana tak jak i wszystkie bluszcze wymaga stanowiska cienistego! Jak to jest naprawde?
Generalna zasada im mniej chlorofilu tym więcej światła. Na odmianch pstrolistnych uprawianych w pokojach o północnej wystawie wcześniej czy później pojawią się brązowe zasychające plamy na białych częściach liści.
Czy wie ktoś co może być przyczyną powstania na wierzchniej stronie listków bluszczu białego nalotu? Widać go właściwie tylko pod słońce, wygląda jak meszek, białe włoski. Czy to będzie jakiś grzyb? jak z tym walczyć? Co gorsza, młodsze listki mają najwięcej nalotu..
To mączniak prawdziwy. Kup w ogrodniku środek na mączniaka prawdziwego i postępuj zgodnie z instrukcją. Srodek musi być w płynie bo tylko taki umożliwi ci dokładne dozowanie. W opakowaniu jest z reguły miarka.
Napisz za 2 dni
ekhm falszywy alarm moj opis nie byl zbyt precyzyjny i uslyszawszy o maczniaku najadlam sie strachu, pobieglam do ogrodniczego z przykladowymi "chorymi listkami mojego umierajacego bluszczu" i co sie okazalo? ze to najzwyklejszy osad po opryskiwaniu roslinki woda odstala ale chyba nie dostatecznie W kazdym razie problem z glowy Woda destylowana juz zakupiona.
A swoja droga co do opryskiwania - podobno nie powinno sie opryskiwac KWIATOW anturium? Ktos wie czemu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach