Niestety- to , że calle są "powyciągane to prawda- ale w warunkach domowych tak musi być- nic na to nie poradzę. Mam nadzieję, że gdy pójdą do ziemi w ogrodzie to się "naprawią". Trudno...
Witam,
Ja już swoje też wysadziłam do ogrodu , ale jeszcze nic nie widać anie jednego kiełka.
Pewnie dlatego że jest zimno - brrrrrrrrrr.
Myślę że jak się tylko ociepli to już one pokażą jak się rośnie- mam taką nadzieję.
Kupiłam w tym roku na allegro aż 12 sztuk i to różnych kolorów , a teraz już nie mogę się doczekać kiedy zaczną rosnąć i kwitnąć .Ja jestem jednak cierpliwa i poczekam tylko co rusz chodzę i zaglądam czy już czy jeszcze nie zaczęły wychodzić z ziemi.
Pozdrawiam cieplutko bo u nas jest zimno
Czesc dziewczyny,
mam kilka pytan:
1. czy moge obcinac kwiaty i powstawiac je do wazonu?
2. jakie naslonecznienie powinna miec kalla (mam ja na razie w domu) i jak ja podlewac?
3. jesli zakopie ja w ogrodku, to jak dlugo ja tam zostawic? i czy ma byc w doniczce?
4. a jak juz ja wykopie, to wtedy do garazu na przezimowanie? w doniczce?
mam tak ladnie kalle, ze nie chcialabym ich stracic.
Wiem, ze Wy specjalistki mi w tym pomozecie.
Jak masz je w doniczce to poczekaj z przeniesieniem do ogrodu aż ustana przymrozki.
Obcinać do wazonu możesz tylko po co?
W tym roku zostaw je w doniczkach i zadołuj razem z nimi.
Wyciągnij jesienią tuż przed pierwszymi przymrozkami albo tuż p ścięciu liści przez przymrozek.
Możesz bulwy zostawić w doniczkach ale bez wody i nie muszą mieć widno.
Lepiej jednak zimują wyciągnięte,obsuszone przez parę dni, obczyszczone i włozone do kartonowego pudła. Pudło do pomieszczenia bez światła z tem. 4-7 stopni. Wyciągniesz dopiero w końcu kwietnia i wsadzisz od razu do ogródka.
W czasie zimy warto od czasu do czasu do nich zaglądnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach