Hmmm... No cóż. Taka ładna roślinka... No trudno, wystawię ją na zewnątrz. Chociaż szczerze przyznam, że boję się, żeby ją wiatr nie strącił. I te ostatnie deszcze...
No ale trzeba słuchać doświadczonych ogrodników.
Nawet wiem który taki brzydal czarno czerwony, w dzieciństwie mówiliśmy o nich, że wchodzą do uszu...
Dobrze, że zerknęłam do środka - chciałam już obciąć, bo łodyga jest długa i opada mimo podpórki a obok mam nowy kwiat
Jeśli się uda - polecam się jako pewne źródło nasion ślicznej calli
Witam serdecznie. Chciałam tylko napisać,że moje kłącze calli przezimowało w gruncie.To jest zaciszne północne stanowisko. Fakt jeszcze nie kwitnie, ale liście piękne, w donicy nigdy nie były takie. Z tego co pamiętam to kwitnie na żółto. Zwyczajnie w tamtym roku zapomnialam o niej a w tym roku niespodzianka wyrosła piękna roślina. Zobaczymy czy wyrobi się z kwitnieniem do zimy. Dla mnie to troszkę taki eksperyment, na ile jest mrozodporna. Myślę, że nie jest to to jakaś mrozodporna odmiana. Jutro zrobię zdjecie.
Pozdrawiam.
Moje calle (parapetowce) w tym roku nie zakwitną. U dwóch zżółkły już liście, a z pozostałych chyba też nic nie będzie. Szkoda, a w zeszłym roku kwitły.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach